fot. Jarosław Banaś
Mieszkańcy podkołobrzeskiego Czernina mobilizują się do walki z inwestorem, który chce tu otworzyć hodowlę byków. Dziś w wieczornym zebraniu uczestniczyło około 300 osób, także z okolicznych miejscowości, które sprzeciwiają się jej uruchomieniu. Przedstawiciel inwestora mimo zaproszenia, nie pojawił się w Czerninie.

Plany uruchomienia hodowli 1200 sztuk bydła budzą obawy protestujących. Mieszkańcy Czernina boją się zasięgu oddziaływania inwestycji, ograniczenia rozwoju miejscowości, spadku wartości działek budowlanych i uciążliwości produkcji gnojowicy:

- Nie chciałabym, aby w naszej miejscowości czuć było odór, dopiero co ukończyliśmy budowę domu. Ludzie przyjeżdżają mieszkać na wsi, by móc oddychać świeżym powietrzem. Chcą ciszy i spokoju. Nie będzie problemu, jeżeli to nie będą duże ilości, ale jeżeli będzie wywożonych ponad tysiąc sztuk to ten smród będzie kilkukrotnie mocniejszy.

Protest mieszkańców poprał europoseł Czesław Hoc z Prawa i Sprawiedliwości, poseł Marek Hok z Platformy Obywatelskiej, prezydent Kołobrzegu oraz stowarzyszenie Ekologiczny Kołobrzeg. Decyzję administracyjną w sprawie farmy ma podjąć wójt Dygowa Grzegorz Starczyk: - Kiedy wydam opinię negatywną może być tak, że zostanie ona uchylona przez sąd. Wówczas mogę być zmuszony do wydania opinii pozytywnej - wyjaśnia.

Protestujący zapowiedzieli kolejne spotkania i wciąganie do akcji nowych środowisk społecznych, także z Kołobrzegu.


JB/ez

fot. Jarosław Banaś
fot. Jarosław Banaś
fot. Jarosław Banaś
fot. Jarosław Banaś
fot. Jarosław Banaś