fot. facebook.com/rl9official
Wyjazdowym spotkaniem z Portugalią polscy piłkarze zakończą we wtorek występy w historycznej, pierwszej edycji Ligi Narodów. Bez względu na wynik spotkania w Guimarães, polski zespół zajmie ostatnie miejsce w grupie III i w przyszłym roku będzie grać w niższej lidze.

W spotkaniu z Portugalią nie zagrają kontuzjowani Robert Lewandowski, Kamil Glik i Artur Jędrzejczyk. Piłkarze opuścili już zgrupowanie.

Drużyna pod wodzą Jerzego Brzęczka ma za sobą pięć spotkań - trzy przegrane i dwa zremisowane. Kadrze będzie zależało przede wszystkim na tym, by po trzech kolejnych porażkach wywalczyć chociaż punkt: - Szczególnie w tym momencie każdy mecz jest istotny. Nieważne, czy gramy z Portugalią czy Czechami, chcemy po prostu wygrać. Brakuje nam tych zwycięstw. Trzeba robić wszystko, by się przełamać. Skoncentrujemy się  na tym, żeby zagrać dobre spotkanie. Jest to jeden z najlepszych zespołów na świecie, szanujemy to. Zdajemy sobie sprawę, że w tym meczu wiele zależy od nas. Jako zespół, jako jedność musimy pokazać się z dobrej strony i powalczyć o jak najlepszy rezultat – powiedział Arkadiusz Milik.

Bramkarz Wojciech Szczęsny ma nadzieję, że reprezentacja szybko przełamie złą passę: - Pewien kryzys? Na pewno, bo jeśli nie wygrywasz od pięciu meczów, a wcześniej występujesz w mistrzostwach świata. Nie uważam, by drużyna była gorsza niż ta sprzed dwóch lat. Gra słabiej, ale to nie oznacza, że jest gorsza. Traktuję to jako okres, który trzeba jak najszybciej przezwyciężyć i zapomnieć. Nie można błędów indywidualnych tłumaczyć taktyką. Personalia i taktyka nie tłumaczą błędów indywidualnych, których było ostatnio za dużo.

W czwartek w meczu towarzyskim w Gdańsku reprezentacja Polski przegrała z Czechami 0:1. Po raz drugi w biało-czerwonych barwach zagrał pomocnik Dinama Zagrzeb Damian Kądzior, który ma nadzieję, że będzie ważną postacią w drużynie: - Cieszę się, że dostałem szansę od selekcjonera.  Dobrze pracowałem i w klubie, i na treningach. Nie było to jakieś rewelacyjne wejście, ale starałem się coś zrobić, trudno było „skruszyć mur obrony” reprezentacji Czech. Podchodzę do tego spokojnie. Ciężką pracą mogę sobie zapewnić dłuższy wymiar czasowy w reprezentacji. Trener po mundialu dostał drużynę i trudno zaszczepić swoje DNA w ciągu trzech zgrupowań. Treningów w reprezentacji jest mało, nie wygląda to tak, jak w klubie.

Polacy z Portugalczykami mierzyli się dwanaście razy. Biało-czerwoni wygrali trzy spotkania - po raz ostatni w 2006 roku, czterokrotnie remisowali i ponieśli sześć porażek.

Mecz w Guimarães rozpocznie się o 20:45. W przyszłym roku polskich piłkarzy czekają eliminacje do mistrzostw Europy 2020. Losowanie grup eliminacyjnych odbędzie się na początku grudnia.

IAR/rż

Posłuchaj

Arkadiusz Milik, napastnik reprezentacji
Damian Kądzior, pomocnik reprezentacji
Wojciech Szczęsny, bramkarz reprezentacji