fot. pixabay.com
Ponad 900 hektarów gruntów rolnych w Kłopotowie i Wrzosowie powinno trafić do rolników z gminy Dygowo i okolic. Od dwóch lat są jednak uprawiane przez tak zwanego bezumownego użytkownika, spółkę z kapitałem niemieckim.

Sprawa zwrotu gruntów swój finał znalazła w Sądzie Apelacyjnym w Szczecinie. Zdaniem Michała Mętlewicza z koszalińskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wyrok nie jest satysfakcjonujący:

- Wprawdzie wyrok uwzględnia wszystkie nasze żądania, które zamieściliśmy w pozwie, czyli wydanie nieruchomości i opłacenie wszelkich kosztów, to szkopuł polega na tym, że klauzula wykonalności tego wyroku będzie dopiero w marcu - mówi Michał Mętlewicz.

Rolnicy są również niezadowoleni z takiego wyroku. Ich zdaniem jest ryzyko, że Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa nie zdąży z podziałem działek i zorganizowaniem przetargów do końca maja. A to między innymi pozbawi ich możliwości otrzymania dopłat unijnych.

Wyrok z 11 października dotyczy 400 hektarów gruntów rolnych. Kolejna sprawa w Sądzie Apelacyjnym na pozostałe hektary planowana jest na 29 listopada.

rp/ar

Posłuchaj

Z wyroku nie są zadowoleni rolnicy
Michał Mętlewicz z koszalińskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa