fot. PRK
Koszalińscy radni podnieśli wczoraj wypłaty wszystkich pracowników instytucji miejskich, m.in: Domu Pomocy Społecznej, Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie czy Filharmonii.

O 5 procent wzrosną wypłaty wszystkich pracowników. Dodatkowo wyrównane zostaną płace najmniej zarabiających. Zdaniem Artura Wiśniewskiego, radnego PiS, to dobra decyzja.

- W instytucjach kultury, np. w muzeum czy bibliotece, zarobki były na żenująco niskim poziomie. Jeżeli chcemy się szczycić tym, że Koszalin jest miastem kultury to ludzie na jej rzecz pracujący muszą godnie zarabiać - stwierdził Artur Wiśniewski.

W tegorocznym budżecie na podwyżki zaplanowano ponad 3 miliony złotych. Krzysztof Sławiński, radny Lepszego Koszalina, uważa, że miasta na taki wydatek nie stać.

- Jeżeli nie mamy pieniędzy na zaspokajanie potrzeb zbiorowych dla wszystkich mieszkańców gminy to nie możemy ich wydawać na określona grupę społeczną. Oczywiście pracownicy mają prawo do podwyżek, ale nie dziś. Może za dwa, trzy lata, gdy stan miejskiego budżetu na to pozwoli - uważa Krzysztof Sławiński.

W lipcu podwyżki otrzymają pracownicy 66 miejskich jednostek. O 170 złotych więcej zarabiać będzie zarabiać także prezydent miasta. Radni tę decyzję podjęli bez głosów sprzeciwu. Podwyżka prezydenta wynika z zapisów Rozporządzenia Rady Ministrów.

mm/ar

Posłuchaj

Artur Wiśniewski, radny PiS
Krzysztof Sławiński, radny Lepszego Koszalina