fot. wikimedia
Mężczyzna został zatrzymany wczoraj. Dziś został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Nie przyznaje się do winy.

Prokuratura zarzuca mężczyźnie posiadanie i rozpowszechnianie materiałów pornograficznych z udziałem osób małoletnich, zwierząt i z użyciem przemocy. Grozi mu za to do 12 lat więzienia.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prokurator Marcin Saduś powiedział IAR, że do zatrzymania doszło wczoraj, a dziś mężczyzna został przesłuchany. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Sprawa ma związek ze zdarzeniem z 2015 roku. Policja przeszukała wówczas mieszkanie Piotra T. Funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi jego komputer. Piotr T. zaprzeczał w mediach, by miał coś wspólnego z materiałami o charakterze pedofilskim i sugerował, że mogły zostać podrzucone.

Mężczyzna był zatrzymany w podobnej sprawie także w 2007 roku. Wówczas - podobnie jak dwa lata temu - nie usłyszał formalnych zarzutów.

IAR/ar