fot. TVP Info
Senat przyjął ustawę o Sądzie Najwyższym autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Za opowiedziało się 55 senatorów, przeciw było 23, a 2 się wstrzymało.

Po całym dniu obrad, tuż przed godziną 2:00 w nocy Senat przyjął ustawę o Sądzie Najwyższym.

Wcześniej trwała emocjonalna dyskusja senatorów.Na początku dzisiejszego posiedzenia senator PO - Jan Rulewski przedstawił wniosek senatorów jego ugrupowania o odrzucenie ustawy w całości. Jego zdaniem, Polska zamienia się powoli w zakład karny. Senator PO powiedział też, że "Polską rządzi prokurator Zbigniew Ziobro i strach". Podczas wystąpienia Jan Rulewski był ubrany we własny więzienny uniform - z czasów, gdy był więźniem PRL.

Z kolei senator PiS - Marek Pęk, w odpowiedzi na wniosek senatora Rulewskiego, stwierdził, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest istotna, ponieważ - jego zdaniem - przywraca zrównoważony trójpodział władzy, która wzajemnie się kontroluje. Podkreślił również, że obecnie władza sądownicza w Polsce nie jest poddana żadnej kontroli.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł mówił zaś, że dzięki proponowanym reformom system będzie sprawiedliwszy i będzie działał sprawniej. Przekonywał również, że zmiany przywracają autorytet i społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, a także, że nie naruszają Konstytucji.

W dalszej kolejności głos zabrał, między innymi, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki, który krytycznie odniósł się do nowej ustawy. W jego ocenie, proponowana reforma to próba zniszczenia Sądu Najwyższego, pokazania w indywidualnych decyzjach, które osoby są niegodne, by orzekać. Mówił również, że obecni sędziowie Sądu Najwyższego nie są skompromitowani i nie można zarzucać im tego, co im się zarzuca.

Podobnego zdania był rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Jego zdaniem, polskie sądy wymagają reform. Zaznaczył jednak, że podczas procedowania i prac nad ustawą o Sądzie Najwyższym dochodzi do naruszenia standardów demokratycznych. "Reforma wymiaru sprawiedliwości będzie miała wpływ na życie zwykłych ludzi. To nie jest tylko problem polityków" - mówił rzecznik praw obywatelskich.

Dwukrotnie głos podczas debaty zabierał dotąd minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Mówił on między innymi o konieczności powołania w ramach struktury Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej, dzięki której, jego zdaniem, będzie można usuwać z sądów "czarne owce". Przekonywał również, że rola ministra sprawiedliwości wskutek przyjętych przez Sejm poprawek została mocno ograniczona, a zwiększona została rola prezydenta. Szef resortu sprawiedliwości mówił również o tym, że proponowane zmiany wprowadzają element demokratyzacji w polskim sądownictwie. "To jest dobra zmiana, wbrew narracji, o której czasem słyszymy w mediach" - dodał minister Ziobro.
Minister Zbigniew Ziobro powiedział również, że "sprawny, profesjonalny, działający uczciwie wymiar sprawiedliwości jest marzeniem wielu Polaków". Dodał, że "polska konstrukcja sądownictwa jest skażona skrajnym korporacjonizmem, zwłaszcza w Sądzie Najwyższym". Szef resortu sprawiedliwości przypomniał, że program wyborczy PiS uczciwie zakładał te zmiany, które są dziś wprowadzane. Podkreślał, że nikt kto szanuje zasady demokracji nie ma prawa kwestionować proponowanych reform sądownictwa.
Podczas senackiej debaty 5 poprawek do ustawy o Sądzie Najwyższym złożył senator PiS-u Andrzej Bobko, który kwestonuje między innymi wygaszenie kadencji pierwszej prezes Sądu Najwyższego.

IAR/ar