fot. wikipedia
Qyntel Woods to jeden z najlepszych zawodników, jacy występowali na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. Mierzący 203 cm skrzydłowy ma na koncie grę m.in. w elitarnej lidze NBA. - Mam jeszcze coś do udowodnienia - mówi Qyntel Woods o swoim powrocie do AZS Koszalin.

W 2007 roku przeniósł się do Europy. W pierwszym sezonie w barwach greckiego Olympiakosu Pireus stał się jednym z czołowych zawodników Euroligi. W styczniu 2009 roku podpisał umowę z sopockim Asseco Prokomem, który dzięki świetnej grze Woodsa zdobył tytuł Mistrza Polski oraz awansował do Elite 8 Euroligi. Amerykanin ze średnią 19,2 punktu na mecz został „królem strzelców” PLK.

W koszalińskim AZS zaczął występować w sezonie 2014/2015. Amerykanin w 30 meczach notował średnio 19,3 punktu i 7,2 zbiórki, przyczyniając się znacząco do każdego zwycięstwa zespołu z Koszalina. Później przeniósł się do francuskiego Cholet Basket, z którym niestety musiał się pożegnać ze względu na kontuzję. W tej chwili ponownie jest gotowy do gry i pomocy Akademikom w Polskiej Lidze Koszykówki.

- Mam jeszcze coś do udowodnienia - mówi Qyntel Woods o swoim powrocie do AZS Koszalin. - Chce pomóc drużynie w walce o ligowe zwycięstwa. Musimy zrobić wszystko, by indywidualnie i zespołowo wejść na wyższy koszykarski level - dodaje Amerykanin.

Woods w Koszalinie spodziewany jest we wtorek. Zawodnik, po pozytywnym przejściu badań medycznych, weźmie udział w wieczornej sesji treningowej drużyny. Możliwe, że wystąpi w środowym spotkaniu przeciwko King Szczecin. - Wszystko zależy od listu czystości, na którego wydanie poprzedni klub Woodsa będzie miał 7 dni, a jest on niezbędny do zgłoszenia zawodnika do ligi  - komentuje menedżer klubu Damian Zydel.

AZS Koszalin/ez