fot. Mateusz Sienkiewicz
To już szóste podejście do inwestycji, którą - po fiasku kilku przetargów - podzielono na dwie części.

W pierwszym etapie władze miasta chcą wybudować sam wyciąg z przyłączem energetycznym. Na ten cel przeznaczono pół miliona złotych, ale jedyny chętny wykonawca chce o 115 tysięcy złotych więcej.

O przyszłości przetargu w ciągu kilku dni zdecyduje burmistrz. - Czekamy na dokumenty dotyczące tej oferty. Komisja zarekomenduje dwa rozwiązania: unieważnienie przetargu i podniesienie kwoty na realizację tej inwestycji - mówi Mateusz Ludewicz, rzecznik ratusza.

Wokół budowy wyciągu narciarskiego pojawia się coraz więcej wątpliwości związanych m.in. z kosztem utrzymania obiektu. Problemem jest także naśnieżanie.

Ireneusz Koszałka, prowadzący wyciąg w Wieżycy jeszcze nie rozpoczął sezonu. Odradza również burmistrzowi Szczecinka Danielowi Rakowi realizację tej inwestycji: - Mamy ponad 50-letnią tradycję narciarską. Robimy to z tzw. rozpędu. Zastanowiłbym się jednak nad tą inwestycją w Szczecinku. Może lepiej stworzyć obiekt, który nie będzie zależny od temperatury.

Władze Szczecinka na budowę stoku narciarskiego na tzw. Górce Rynkowej chcą przeznaczyć 1,5 miliona złotych. Pierwszy etap inwestycji ma się zakończyć w październiku tego roku.

Pierwotnie planowano, że stok zostanie oddany do użytku w grudniu 2019 roku.

ms/rż

Posłuchaj

Mateusz Ludewicz, rzecznik szczecineckiego ratusza
relacja Mateusza Sienkiewicza
Ireneusz Koszałka, prowadzący wyciąg w Wieżycy