fot. archiwum PRK/Daria Sikorska
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa od dziś wypłaca zaliczki na poczet dopłat bezpośrednich. Do rolników trafi ponad 10 miliardów złotych, czyli 70 procent całej tegorocznej puli. Środki znajdą się na kontach beneficjentów jeszcze w tym roku.

Tak wysokie zaliczki wymagały powiadomienia Komisji Europejskiej. Polski wniosek został zaakceptowany z uwagi na trudne warunki pogodowe w mijającym sezonie - powiedział wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki. Argumentowaliśmy u komisarza Phila Hogana, że wiosną mieliśmy do czynienia z falą przymrozków, opadami, wichurami, nawałnicami w sierpniu, podtopieniami w okresie żniw. Przychylono się do naszego wniosku i mamy możliwość tak dużego wsparcia w ramach zaliczek - wyjaśnił wiceminister.

Na pieniądze w ramach zaliczek mogą liczyć także wnioskodawcy, u których prowadzone są kontrole urzędników pod kątem zgodności wniosku ze stanem faktycznym. Generalnie prawo unijne zakazuje takim rolnikom wypłaty zaliczek. Tutaj również podjęliśmy działania w Brukseli i także skutecznie. Jest zgoda na zaliczki, ale dotyczy tylko jednolitych płatności obszarowych - zaznaczył Ryszard Zarudzki.

W ramach najbardziej popularnej, jednolitej płatności obszarowej rolnicy dostaną w tym roku ponad 461 złotych od hektara. W sumie przewidziano 17 rodzajów płatności.

IAR/ez