fot. Jarosław Ryfun
Prawo i Sprawiedliwość złożyło wnioski do Sądu Najwyższego w ramach protestów wyborczych. Chodzi o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach w wyborach do Senatu - koszalińskim i katowickim, a także toruńskim, konińskim oraz dwóch kaliskich. Wnioski dotyczą oględzin kart wyborczych, porównania ich z protokołami poszczególnych komisji wyborczych i ponownego przeliczenia głosów.

W okręgu nr 100 senatorski mandat zdobył poseł PO Stanisław Gawłowski, startujący jednak z własnego komitetu. Zdobył 44 956 głosów i uzyskał poparcie na poziomie 33,67 proc. Drugie miejsce przypadło Krzysztofowi Nieckarzowi z PiS, który uzyskał 44 636 głosów (33,43 proc.), a trzecie kandydatowi niezależnemu Krzysztofowi Berezowskiemu - 43 933 głosów (32,90 proc.).

Pozostałe protesty dotyczy okręgów nr 75 (Katowice), 12 (Toruń), 95 (Kalisz), 96 (Kalisz) i 92 (Konin). W protestach podniesiono ten sam zarzut naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego (art. 227) polegający na niewłaściwym zakwalifikowaniu głosów, jako nieważne, podczas gdy głosy te powinny zostać uznane za ważne.
Jak podkreślił podczas briefingu w Warszawie Radosław Fogiel, zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości, partia analizuje jeszcze wybory w innych okręgach: - Protesty można składać do dzisiaj do północy, jeszcze analizujemy inne okręgi, nie wykluczamy, że jeszcze się być może takie znajdą. Różnica pomiędzy naszym kandydatem Krzysztofem Nieckarzem a Stanisławem Gawłowskim była niewielka, więc warto by niezależny organ jeszcze raz przeliczył głosy.

Złożeniem protestu zaskoczony jest Tomasz Sobieraj, szef sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej w regionie koszalińskim: - Każda partia ma swoich przedstawicieli w obwodowych komisjach wyborczych. Nie widzę też powodu, by tym ludziom nie wierzyć. Nie sądzę również, by wyniki powtórnego głosowania różniły się od pierwotnego. Tam, gdzie PiS wygrał, jakoś problemów nie ma. To absurdalna sytuacja.

- Różnice pomiędzy nami były niewielkie. Stanisław Gawłowski walczył w tych wyborach o życie. Można powiedzieć, że był on na Pomorzu Środkowym baronem. Dobrze, że głosy zostaną jeszcze raz przeliczone i skontrolowane - powiedział Krzysztof Berezowski, który kandydował do Senatu z własnego, niezależnego komitetu.

Sąd Najwyższy rozpatrzy wniesione protesty w składzie trzech sędziów nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, w postępowaniu nieprocesowym i wyda opinię w formie postanowienia w sprawie protestu.

Po rozpoznaniu wszystkich protestów - na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW oraz opinii ws. protestów - SN rozstrzygnie o ważności wyborów. Rozstrzygnięcie ma formę uchwały podjętej w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów.

TVP Info/IAR/red./aw/ak/ar/rż

Posłuchaj

Tomasz Sobieraj, szef sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej w regionie koszalińskim
Radosław Fogiel, zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości
rozmowa Aleksandry Kupczyk z Krzysztofem Berezowskim, który kandydował do Senatu z własnego, niezależnego komitetu
rozmowa Aleksandry Kupczyk z Radosławem Foglem, zastępcą rzecznika Prawa i Sprawiedliwości