fot. Jarosław Ryfun
Pracownice sądu są w kwarantannie. To pierwsze dwa przypadki zachorowań wśród pracowników tej instytucji. Do 10 wzrosła natomiast liczba osób zarażonych w koszalińskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Zakażone kobiety są pracownicami sekretariatu sądu. Sędzia Sławomir Przykucki, rzecznik instytucji powiedział Polskiemu Radiu Koszalin, że koszaliński sąd pracuje w ograniczonym zakresie: - Te osoby, które miały bliski kontakt z zarażonymi nie przychodzą do pracy. W pozostałych sekretariatach praca odbywa się rotacyjnie. Zalecono też dodatkowy reżim sanitarny. Dyrekcja sądu jest również w stałym kontakcie z sanepidem, aby sytuację monitorować.

Rozprawy z udziałem stron będą odwoływane. - Przewodniczący wydziałów będą podejmowali decyzje w tym zakresie i ustalą sposób informowania stron. Sprawy pilne, np. dotyczące opieki nad dziećmi, czy aresztów będą mogły być prowadzone. Trwa ustalanie, w jaki sposób sąd będzie przyjmował dokumenty od osób z zewnątrz - powiedział sędzia Przykucki.

Według nieoficjalnych informacji, pracownica sądu zaraziła się koronawirusem od męża, który pracuje w koszalińskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zakażonych patogenem, pod dwóch potwierdzonych dziś przypadkach, jest już dziesięcioro pracowników ZUS-u.

W sumie liczba osób zakażonych koronawirusem w Koszalinie i powiecie koszalińskim wzrosła do 159.

ak/ar

Posłuchaj

sędzia Sławomir Przykucki o pracy sądu
sędzia Sławomir Przykucki o odwoływaniu rozpraw