fot. Rafał Wolny
Mimo tylko jednej nogi, 61-letni Józef Szczeblewski chce przebiec z północy na południe Polski. Poszukuje kierowcy, który wesprze go na trasie.

O przedsięwzięciu niepełnosprawnego biegacza z Manowa pisaliśmy kilka miesięcy temu. Pan Józef zaplanował przebiegnięcie 777 kilometrów z Koszalina do Ustrzyk Dolnych. Pierwotnie w trasę wyruszył już w maju, ale po ponad dwustu kilometrach musiał przerwać bieg z powodu skręcenia kostki w zdrowej nodze. - Od tamtej pory nie mogę spać po nocach, bo jeszcze nigdy nie zdarzyło się, bym nie ukończył jakiegoś biegu - opowiada 61-latek. - Dlatego postanowiłem wznowić przedsięwzięcie.

Zacząć chce tam, gdzie skończył, czyli w podbydgoskiej Brzozie. - Pierwszy raz dał mi doświadczenie, które pozwoli wyeliminować kilka błędów. Skrócę też dzienny dystans do przebiegnięcia z czterdziestu do dwudziestu pięciu kilometrów - mówi Józef Szczeblewski.

To oznacza wydłużenie wyprawy do ponad trzech tygodni. Biegacz jest na to gotowy. Samopoczucie również mu dopisuje, ale pojawił się inny problem. - Stan zdrowia kierowcy, który wówczas mnie wspierał nie pozwala na ponowny udział w wyprawie, dlatego poszukuję kogoś, kto by pojechał ze mną - apeluje 61-latek.

Chodzi o kierowcę z samochodem i uprawnieniami do ciągnięcia przyczepy kempingowej, którą pan Józef zapewnia. Taka osoba nie może liczyć na gratyfikację pieniężną, ale będzie miała zapewnione wyżywienie i - oczywiście - paliwo do auta. Od znalezienia wsparcia pan Józef uzależnia termin wyruszenia w trasę - wstępnie start planuje na 26 sierpnia.

Zainteresowani udziałem w przedsięwzięciu mogą zgłaszać się pod nr tel. 667-105-333. 

Czytaj więcej

Posłuchaj

Potrzebuje pomocy w realizacji marzenia - materiał Rafała Wolnego