fot. prk24.pl
Mieszkańcy zdążyli uciec przed ogniem. W akcji uczestniczyło 8 jednostek straży pożarnej. Ogień pojawił się na poddaszu.

- Zadymienie było duże, więc wykonaliśmy dodatkowe otwory w dachu. Teraz trwa dogaszanie ognia. Sprawdzany jest również stan techniczny obiektu - powiedział młodszy ogniomistrz Kamil Kamiński ze straży pożarnej w Koszalinie.

Gmina zaopiekowała się już pogorzelcami.

- Dom nie nadaje się już do zamieszkania, więc wynajęliśmy dla tej rodziny pomieszczenie w Łazach. W poniedziałek zbierze się sztab szkoleniowy, który ustali, jak pomóc tej wielopokoleniowej, ośmioosobowej rodzinie, która została praktycznie bez niczego - powiedział Marcin Posmyk.

Budynek był stary, prawie stuletni. Z powodu zalania wodą gliniane stropy częściowo runęły, a pozostałe grożą zawaleniem. Przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej.

ak/rż

Posłuchaj

młodszy ogniomistrz Kamil Kamiński ze straży pożarnej w Koszalinie
Marcin Posmyk