fot. Szpital Regionalny w Kołobrzegu
Radny Krzysztof Plewko twierdzi m.in., że do kostnicy Szpitala Regionalnego w Kołobrzegu trafiały zwłoki z zakładu pogrzebowego. Dyrekcja placówki zaznacza, że przeprowadzone dotąd kontrole nie wykazały uchybień.

- Zajmuję się tym tematem od dwóch lat. Zebrałem tak dużo materiałów i dowodów, że sprawą zajęła się prokuratura. Dyrektor kołobrzeskiego szpitala nie potrafi zapanować nad Zakładem Patomorfologii i nie wie co się tam dzieje. Szpital nie ma prawa przechowywać zwłok z zewnątrz, a z moich ustaleń wynika, że do tego dochodzi - mówi radny Krzysztof Plewko.

Śledztwo prowadzi prokuratura. Rzecznik prokuratury okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski zaznacza, że jest ono prowadzone w sprawie, nie przeciwko konkretnej osobie.

- Radny zawiadomił nas, że część zwłok nie jest przechowywana zgodnie z prawem, czyli w komorach chłodniczych. Postanowienie o wszczęciu śledztwa już wydano. Będzie to postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez dyrekcję szpitala - mówi Ryszard Gąsiorowski.

Szpital Regionalny w Kołobrzegu poproszony o komentarz w sprawie wydał oświadczenie w którym napisano m.in.: „dzierżawca Zakładu Patomorfologii ponosi całkowita prawną odpowiedzialność przed organami państwowymi w zakresie prowadzonej przez siebie działalności”. W oświadczeniu podkreślono również, że: „kilkukrotne kontrole przeprowadzone przez szpital w zakresie prawidłowego wykonywania łączącej strony umowy (...) nie potwierdziły w żaden sposób podnoszonych informacji. Kontrole te prowadzono w sposób planowany, jak również niezapowiedziany”. Do czasu wyjaśnienia sprawy szpital powstrzymuje się od dalszych komentarzy.

kk/ar

Posłuchaj

Radny Krzysztof Plewko
Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie