fot. pixabay.com
Są wśród nich te działające w placówkach zachodniopomorskich. Sprawdzano przede wszystkim liczbę dzieci w grupach, dobór kadry, zakres działalności edukacyjnej, czy też odpłatność za pobyt dziecka.

Jak powiedział Polskiemu Radiu Koszalin wicekurator Robert Stępień, świetlice w regionie - według raportu - zostały ocenione dobrze. Jednak zawsze może być lepiej, dodał kurator. Są bowiem rzeczy, które w wielu przypadkach można jeszcze poprawić:

- Głównie jest to czas oczekiwania na zajęcia lub odjazd, kiedy dzieci są dowożone. Też liczba dzieci, maksymalna ilość przebywająca pod opieką jednego nauczyciela to 25 uczniów. W przypadku, kiedy grup jest więcej, trzeba zapewnić drugiego nauczyciela. To dla bezpieczeństwa dzieci.

Wśród skontrolowanych przez NIK świetlic szkolnych była jedna z Koszalina. To świetlica działająca przy Szkole Podstawowej numer 17 w Koszalinie. Kontrola nie wykazała żadnych uchybień - powiedziała dyrektorka szkoły Danuta Stroińska. Dodatkowo ta placówka, jako jedna z trzech w kraju zatrudniała w świetlicy asystenta. Jednak tych pozytywnych aspektów w raporcie było zdecydowanie więcej:

- Przede wszystkim organizacja świetlicy, organizowanie zajęć, które oparte powinny być na prawie oświatowym. Ważnym także jest ilościowe przydzielenie dzieci do grup. Badano również tematykę zajęć, czy zasady przyjęć.

W województwie zachodniopomorskim sprawdzone zostały także świetlice szkolne między innymi w sianowskiej „dwójce”, w szkole podstawowej numer 4 w Białogardzie, czy w szkole numer 1 w Połczynie Zdroju.

rp/ds