fot. twitter.com/ History of Poland
Ksiądz uznany za męczennika kościoła katolickiego był kapelanem warszawskiej „Solidarności”, duszpasterzem robotników i środowiska medycznego. 18 października 1984 roku został uprowadzony i zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.

W kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu, gdzie znajduje się jego grób, o godzinie 18:00 odbędzie się msza święta dziękczynna z prośbą o rychłą kanonizację duchownego.

Ksiądz Popiełuszko podczas comiesięcznych mszy świętych za Ojczyznę nawoływał, aby nie dać się sprowokować i „Zło dobrem zwyciężać”. Ksiądz Jan Sikorski, który po zamordowaniu przez bezpiekę ks. Popiełuszki kontynuował sprawowanie mszy za Ojczyznę, przypomina, że gromadziły one tłumy wiernych. - Zobaczyłem, co tam dzieje się, jakie było to ogromne i symboliczne dla całego narodu przeżycie. Z drugiej strony byłem świadomy tej straszliwej propagandy, która wokół ks. Popiełuszki była rozgłaszana. Bałem się o to, co może się z nim stać - wspomina w rozmowie z IAR ks. Sikorski. Podkreśla, że błogosławiony kapłan to symbol wierności Bogu i prawdzie.
 
Od 1980 roku ksiądz Jerzy Popiełuszko pełnił posługę w parafii świętego Stanisława Kostki w Warszawie. W 2010 roku papież Benedykt XVI beatyfikował go. Dotychczas grób ks. Popiełuszki odwiedziło 20 milionów osób z całego świata, wśród nich prezydenci i premierzy wielu krajów. Trwa jego proces kanonizacyjny. Dziś mija piąta rocznica domniemanego uzdrowienia chorego na białaczkę 56-letniego mężczyzny z Francji za przyczyną tego męczennika. Uznanie cudu przez Stolicę Apostolską umożliwi wyniesienie na ołtarze błogosławionego księdza Popiełuszki.

IAR/ds