fot. ms.gov.pl
Tragedii udało się zapobiec dzięki reakcji nauczyciela.

O sprawie zostały powiadomione już m.in. policja, sąd rodzinny i kuratorium.

- Dalszy los tego 12-letniego chłopca leży w gestii sądu rodzinnego, a dzieci w klasie zostały objęte pomocą psychologiczną - powiedziała Polskiemu Radiu Koszalin Agnieszka Grzegorczyk-Maziarz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 w Kołobrzegu.

Miasto, które sprawuje nadzór nad szkołami podstawowymi już wystąpiło do sądu, aby ten przyspieszył prace nad rozpatrywaniem przypadku dwunastolatka.

- Już w maju był wniosek o wgląd do sytuacji w rodzinie. Taka procedura jest przeprowadzana przed sądem. W mojej ocenie szkoła zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby temu dziecku pomóc. Prezydent miasta, na wniosek pani dyrektor, wystąpił do sądu, by ten przyspieszył pewne ruchy związane ze sprawą tego dziecka - zaznacza wiceprezydent Kołobrzegu Jacek Woźniak.

Rodzina chłopca mieszka w Kołobrzegu od niedawna. Według nieoficjalnych informacji dwunastolatek nie przyszedł do szkoły z nożem.

kk/ar

Posłuchaj

Agnieszka Grzegorczyk-Maziarz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 w Kołobrzegu
Jacek Woźniak, wiceprezydent Kołobrzegu