fot. Anna Popławska
fot. Anna Popławska
fot. Anna Popławska
fot. Anna Popławska
Oczekują pomocy rządu w związku z unijnym zakazem połowu dorszy. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zapowiada wsparcie.

Protest rybaków i przetwórców w Darłowie trwał dwie godziny. W tym czasie po redzie darłowskiego portu pływało kilkadziesiąt oflagowanych kutrów. - Mamy zakaz połowu dorszy, więc nie zarabiamy. Domagamy się pomocy dla polskich rybaków i przetwórców - mówili protestujący.

Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb, powiedział naszej reporterce, że firmy zależne od połowów dorszy są w dramatycznej sytuacji: - Nie możemy tych firm sprzedać, bo nikt bankrutów nie kupi. Zmiana profilu produkcji zajęłaby natomiast około roku. Dodatkowym problemem jest to, że korzystaliśmy z unijnych i polskich dotacji i musielibyśmy je teraz zwrócić. Jesteśmy więc pod ścianą.

Jak powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Michał Kania, rzecznik Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, programy pomocowe dla rybaków zostaną niebawem uruchomione: - Rybacy na pewno nie zostaną bez pomocy, ponieważ już przygotowaliśmy programy osłonowe w związku z zakazem połowu dorszy wprowadzonym przez Komisję Europejską. Wkrótce ruszą nabory do tych programów. Warto jednak wspomnieć, że oczekiwania części środowiska rybackiego, czyli wsparcia w wysokości pół miliona złotych na jednostkę, oceniamy za wygórowane.

Podobne protesty odbyły się dziś także między innymi w Kołobrzegu i na Helu.

Protest w Kołobrzegu


ap/ar

Posłuchaj

Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb
protestujący
Michał Kania, rzecznik Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej