fot. Sebastian Barszczewski/Błękitny patrol WWF
W Kołobrzegu, Mielnie i Dąbkach morze wyrzuciło ciała czterech fok.

Turyści zaalarmowali Błękitny Patrol, który udał się na miejsce. - Foki były dobrze odżywione, miały kilka miesięcy – urodziły się na przełomie lutego i marca. Nie noszą śladów ludzkiej ingerencji, ale podejrzewamy, że padły ofiarą sieci rybackich. Myślę, że nie są to ostatnie martwe zwierzęta - powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Sebastian Barszczewski szef kołobrzeskiego Patrolu.

Pierwszy rok życia dla zwierząt jest szczególnie trudny dodał Sebastian Barszczewski: - To taki czas naturalnej selekcji. Oprócz ewidentnych dysfunkcji, czy chorób, to też często dla zwierząt śmiertelnym zagrożeniem są kutry i sieci rybackie. 

W ciągu ostatnich kilku dni na środkowopomorskie plaże morze wyrzuciło 11 martwych fok.

AK/ez