fot. odpady.net
Zdaniem kandydatki stowarzyszenia „Kołobrzescy Razem” na prezydenta kurortu, ścisłe przestrzeganie zapisów umowy oraz zmiana harmonogramu odbioru odpadów powinny przyczynić się do poprawy sytuacji z odbiorem śmieci w mieście.

- Zrewidowanie harmonogramu i zwiększenie częstotliwości rozwiążą problem. Nie może tak być, że zapisy z umowy nie są przez spółkę respektowane. Na pewno zostaną nałożone kary umowne. Jeśli będę prezydentem, nie zawaham się rozwiązać tej umowy - powiedziała Anna Mieczkowska.

Przypomnijmy, że od początku lipca w gospodarce odpadami w Kołobrzegu nastąpiły zmiany. Mieszkańcy, którzy chcą segregować śmieci dzielą je na pięć, a nie jak do tej pory na trzy frakcje. Ponadto wywozem śmieci zajmują się dwie, a jedna firma. Część kołobrzeżan skarży się na chaos, który zapanował w mieście, przepełnione śmietniki czy nowe, niedogodne lokalizacje śmietników na odpady posegregowane.

Zdaniem Anny Mieczkowskiej, ewentualne zerwanie umowy przez miasto nie przyniesie konsekwencji finansowych: - Umowę może rozwiązać jedna i druga strona, jeśli nie przestrzegano przepisów. Jako kołobrzeżanka twierdzę, że ta umowa nie jest konsekwentnie realizowana, ponieważ nie są zabezpieczone interesy mieszkańców.

Anna Mieczkowska jest kandydatką stowarzyszenia „Kołobrzescy Razem”, skupiającego m.in. PO, SLD i PSL. Oprócz niej, swój udział w wyborach na prezydenta Kołobrzegu zapowiedzieli już: kandydat PiS - Maciej Bejnarowicz, oraz Zbigniew Błaszczuk i Jacek Woźniak, którzy startować będą z własnych komitetów wyborczych.

kk/ar

Czytaj więcej

Posłuchaj

Anna Mieczkowska o umowie
Anna Mieczkowska o ewentualnych konsekwencjach zerwania umowy