fot. Wikimedia
Będzie on miał charakter uroczystości państwowych. Decyzja na ten temat została podjęta podczas spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim. Marsz będzie objęty patronatem honorowym przez prezydenta Andrzeja Dudę, a jego organizacją zajmie się rząd. Uczestnicy przejdą trasą, którą miał przejść Marsz Niepodległości.

Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta powiedział, że marsz zostanie zorganizowany zgodnie z propozycjami środowisk kombatanckich. Zaznaczył, że inne marsze, które mogłyby przebiegać tą trasą z mocy prawa nie mogą mieć miejsca. Rzecznik prezydenta zaprosił wszystkie środowiska: lewicowe i prawicowe do udziału w nim.

Po południu prezydent Andrzej Duda zaprosił premiera Mateusza Morawieckiego na konsultacje w związku z decyzją Hanny Gronkiewicz-Waltz. Dziś prezydent Warszawy na konferencji prasowej poinformowała, że zakazała organizacji Marszu 11 listopada między innymi ze względów bezpieczeństwa.

Organizatorzy Marszu Niepodległości apelują do prezydenta Andrzeja Dudy, aby wstrzymał się z organizacją państwowego marszu w dniu 11 listopada. Chcą, aby wcześniej sąd wypowiedział się na temat decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz uważa, że jest ona niesłuszna. W jego ocenie budzi ona niepotrzebne emocje wokół marszu i podgrzewa atmosferę. Bąkiewicz jest pewny, że środowiska narodowe wygrają sądową batalię z prezydent Warszawy w tej sprawie.

Jednocześnie prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości dodał, że z drugiej strony decyzja prezydenta jest radosną wiadomością, ponieważ oznacza ona, że 11 listopada ulicami Warszawy na pewno przejdzie Marsz Niepodległości.

Komenda Stołeczna Policji w stanowisku opublikowanym na Twitterze zarzuciła Hannie Gronkiewicz-Waltz „próbę wciągnięcia policji w grę”, w której stanowisko funkcjonariuszy jest jedynym uzasadnieniem zakazu marszu. Tymczasem - pisze KSP - ta decyzja była dla stołecznej policji zaskakująca, bo - jak twierdzą warszawscy funkcjonariusze - Hanna Gronkiewicz Waltz nie rozmawiała z Komendantem Stołecznym odnośnie zakazu marszu, zabezpieczenia pochodu, czy potencjalnej absencji chorobowej policjantów.

Marsz Niepodległości co roku środowiska narodowe organizowały w kolejne rocznice odzyskania przez Polskę niepodległości. W tym roku miał on nawiązywać do stulecia tych wydarzeń. Zgodnie z materiałami dostarczonymi przez organizatorów do stołecznego ratusza, Marsz miał ruszyć w niedzielę o 14:00 z Ronda Dmowskiego na błonia Stadionu Narodowego. Hasło przewodnie w tym roku miało brzmieć: „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

IAR/rż