fot. ms.gov.pl
Rozpylenie nieznanej drażniącej substancji zmusiło organizatorów do zakończenia uroczystego apelu z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i ewakuowania 430 osób.

Apel odbywał się w szkolnej sali gimnastycznej.

- Pięć osób trafiło do Szpitala Powiatowego w Sławnie. Na tę chwilę nie wiemy, jaka to była substancja - powiedziała Polskiemu Radiu Koszalin Kinga Wyrwas z policji w Sławnie.

Magdalena Miszke, dyrektorka szkoły, poinformowała, że udało się już wytypować młodego człowieka, który może mieć związek z incydentem: - Na podstawie monitoringu i pracy policji wstępnie ustaliliśmy, kto może być sprawcą. Ale czekamy na potwierdzenie tej informacji. Cały czas nie wiemy, jaka substancja wywołała podrażnienie górnych dróg oddechowych uczestników apelu.

Karygodne zachowanie nastolatka spowodowało zagrożenie i przerwało bardzo ważną uroczystość.

- Przykro mi, że tak zakończył się dla nas tak ważny dzień. Mam nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję uczczenia stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości - dodała dyrektor Miszke.

Według nieoficjalnych informacji podejrzewanym o rozpylenie substancji jest uczeń szkoły. Jeśli to się potwierdzi, zostanie z niej wydalony i grozić mu będzie do 3 lat więzienia. Jeżeli sprawca jest niepełnoletni zajmie się nim sąd rodzinny.

Po incydencie strażacy przewietrzyli szkolne pomieszczenia. Sprawdzili specjalistycznymi urządzeniami, czy powietrze w szkole nie zawiera niebezpiecznych dla życia i zdrowia związków chemicznych. Nie stwierdzili zagrożenia.

red./ar

Posłuchaj

Kinga Wyrwas z policji w Sławnie
Magdalena Miszke, dyrektorka szkoły o potencjalnym sprawcy
Magdalena Miszke, dyrektorka szkoły o zakłóconej uroczystości