fot. archiwum PRK
Sąd Rejonowy w Kołobrzegu uznał, że policjanci w sposób bezprawny użyli paralizatora wobec zatrzymanego latem 2016 roku mężczyzny. Skazał ich na rok więzienia w zawieszeniu na od roku do dwóch lat.

Sędzia Sądu Rejonowego w Kołobrzegu Marek Grzymkowski argumentował, że wina oskarżonych nie budzi wątpliwości: - Sąd uznał za udowodniony fakt, że w pomieszczeniu policyjnym czterokrotnie użyto paralizatora. Doszło do tego wobec pokrzywdzonego, który nie przejawiał żadnych oznak agresji. Należy podkreślić, że pokrzywdzony, kimkolwiek by on nie był, znajdował się pod ochroną oskarżonych i to oni odpowiadali za jego bezpieczeństwo.

Wobec oskarżonych orzeczono również m.in. zakaz pracy w policji na okres od jednego do dwóch lat. Mają też zapłacić nawiązkę. Rodzice pokrzywdzonego mężczyzny zaznaczyli, że zależało im tylko na uznaniu winy oskarżonych: - Dobrze się stało, że policjanci zostali wydaleni ze służby, a przez sąd uznani za przestępców. Wysokość kary nie ma dla nas znaczenia.

Jeden z obrońców skazanych policjantów, mecenas Jan Eider, stwierdził, że obrona jest częściowo zadowolona z wyroku, np. w zakresie uniewinnienia jego klientów od jednego z zarzutów. Nie wyklucza jednak apelacji: - To jednak będzie zależało od decyzji naszych klientów.

Już wcześniej wobec trzech policjantów wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Zostali zawieszeni po wydaniu przez prokuraturę postanowienia o przedstawieniu im zarzutów. Czwarty policjant został zwolniony ze służby. Wyrok nie jest prawomocny.

Do interwencji doszło w nocy z 17 na 18 lipca 2016 roku. Policjanci próbowali zatrzymać agresywnego, pijanego mężczyznę, który wcześniej dotkliwie pobił inne osoby. Mężczyzna próbował uciekać i stawiał opór. Postępowanie kontrolne wykazało, że policjanci zasadnie użyli wobec niego tasera, obezwładniając go na ulicy. Zastrzeżenia w tej sprawie dotyczyły jednak późniejszego użycia tasera poza miejscem interwencji. O tym mężczyzna powiadomił prokuraturę 25 lipca 2016 r.

kk/ar

Czytaj więcej

Posłuchaj

Marek Grzymkowski, sędzia Sądu Rejonowego w Kołobrzegu
rodzice pokrzywdzonego
mecenas Jan Eider, jeden z obrońców skazanych policjantów