fot. archiwum PRK
Sprawą 7-kilometrowego odcinka światłowodu zainteresowała się Prokuratura Rejonowa w Słupsku.

Informację na temat zapomnianego światłowodu upublicznił jeden z mieszkańców Słupska. Jarosław Borecki, dyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej, przyznaje, że rzeczywiście pod ringiem znajduje się światłowód: - Doszło do tego podczas układania naszych kabli teletechnicznych. Budowa ringu to było naprawdę duże przedsięwzięcie - wiele rzeczy było układanych i przekładanych, więc trudno było wszystko wyłapać.

Sprawą zainteresowała się Prokuratura Rejonowa w Słupsku.

- Wszczęliśmy postępowanie sprawdzające. Wstępnie prowadzone jest ono pod kątem naruszenia prawa budowlanego i samowoli budowlanej. Za ten czyn grozi ewentualnie kara do 2 lat pozbawienia wolności. Chcemy wyjaśnić, w jaki sposób inwestor położył ten kabel, czy były stosowne dokumenty w tej sprawie i czy miasto Słupsk wiedziało, że ten kabel został tam położony - informuje Piotr Nierebiński, prokurator rejonowy.

Po upublicznieniu informacji miasto obciążyło spółkę teleinformatyczną 10-krotnością wysokości opłaty. Egzekucja należności nie będzie łatwa, bo spółka jest niewypłacalna.

mp/ar

Posłuchaj

Jarosław Borecki, dyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej
Piotr Nierebiński, słupski prokurator rejonowy