fot. bezpieczny-przejazd.pl
W starciu z pociągiem samochód nie ma żadnych szans. Tylko w dwóch pierwszych miesiącach tego roku na przejazdach kolejowych doszło do 39 wypadków, w których zginęło 9 osób.

Najczęstsze grzechy kierowców to ignorowanie znaku STOP, czerwonych świateł sygnalizatora i wjazd na torowisko przy zamykających się rogatkach. PKP liczą, że szkolenie instruktorów zwiększy świadomość także samych kierowców.

- Im lepiej przygotowany instruktor, tym lepiej przygotowany przyszły kierowca. W związku z tym, spotykamy się na warsztatach z instruktorami nauki jazdy, aby dzielić się wiedzą, jak zachować się na przejeździe i jak postąpić w sytuacjach awaryjnych. Uczymy nie tylko jak uniknąć wypadku, ale też jak zachować życie - wyjaśnia Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor biura bezpieczeństwa Polskich Linii Kolejowych.

Choć maleje liczba wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych, to - jak mówią uczestnicy warsztatów - wciąż aż 98 proc. kolizji wynika z ignorowania znaków drogowych: - Gdy szkolę ludzi, to staram się maksymalnie uruchomić ich wyobraźnię, aby przewidywali wszystko, co może się na drodze wydarzyć. Mówię im też wprost: „tak jak mrówka nie ma żadnych szans w starciu ze słoniem, tak wy nie macie żadnych szans na przeżycie w starciu z pociągiem”.

W ubiegłym roku na zachodniopomorskich przejazdach kolejowych doszło do 15 wypadków, w których zginęły trzy osoby, a sześć zostało rannych. Warsztaty realizowano w ramach kampanii społecznej „Bezpieczny przejazd – Szlaban na ryzyko”.

kp/ar

Posłuchaj

uczestnicy warsztatów
Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor biura bezpieczeństwa Polskich Linii Kolejowych