fot. Renata Pacholczyk
W Międzyzdrojach przedstawiciele zarządu i rad powiatowych podsumowali czteroletnią kadencję samorządu rolniczego. Rolnicy dyskutowali m.in. o panującej suszy.

Prezes Izby Julian Sierpiński podkreślił, że nie była to łatwa kadencja: - Ciężko pracowaliśmy, żeby utrzymać status quo w rolnictwie. Nasi delegaci w poszczególnych gminach byli członkami komisji klęskowych i siłą, która ciągnęła te komisje. Porażką jest ustawa łowiecka, ponieważ poziom strat w naszym województwie rośnie i części gospodarstw grozi utrata płynności finansowej.

Kolejne wybory do izb rolniczych odbędą się 28 lipca.

Dużo dyskutowano na temat obecnej sytuacji w rolnictwie. Gospodarze zwrócili uwagę na panującą suszę. Wielu z nich podkreślało, że może mieć ona katastrofalne skutki. Najgorsza sytuacja jest na południu regionu, między innymi w okolicach Szczecinka, Drawska Pomorskiego, Złocieńca, czy Łobza.

- Jest bardzo źle - zimno i sucho. Praktycznie od 10 marca nie ma deszczu. W tym roku nie możemy liczyć na wysokie plony - powiedzieli nam rolnicy.

W minionym roku z powodu suszy plony straciło około 14 tysięcy zachodniopomorskich gospodarstw. Rolnicy stracili ponad 70 procent upraw na ponad stu tysiącach hektarów. Łącznie straty w Zachodniopomorskiem oszacowano na ponad 700 milionów złotych.

rp/ar

Posłuchaj

Julian Sierpiński, prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej
rolnicy