fot. Mateusz Sienkiewicz
Władze Szczecinka zdecydowały, że w tym roku dokapitalizują miejscowy szpital kwotą dwóch milionów złotych. W pierwszej połowie roku miasto wypłaciło półtora miliona złotych.

O przelanie 500 tysięcy złotych wnioskował starosta i prezes lecznicy. Wystosowano nawet przedsądowe wezwanie do zapłaty. Burmistrz Daniel Rak powiedział, że przelew został wykonany wczoraj, choć był na to czas do końca roku: - Przekazaliśmy 500 tys. złotych, ale naprawdę brzmi to nieuczciwie ze strony starostwa, bo my jako mniejszościowy udziałowiec zobowiązaliśmy się do przekazania 2 mln złotych, natomiast większościowy udziałowiec tych środków przekazał bodajże 1 mln. Gdybyśmy doszukiwali się proporcjonalnego wsparcia finansowego, to starosta powinien przekazać powyżej 3 mln.

Burmistrz Szczecinka - pytany, czy podobnie jak starosta ma zamiar złożyć w prokuraturze zawiadomienie o nieprawidłowościach w szpitalu - mówi, że jego zdaniem taka potrzeba wyczerpała się. Nie ma jednak wątpliwości, że do nieprawidłowości dochodziło:

-Jeżeli chodzi o sprawy bałaganu, jakie towarzyszyły rozliczeniu delegacji, czy pobierania zaliczek - to są nieprawidłowości, które należy piętnować i których prezes bezwzględnie nie powinien się dopuścić - dodał Daniel Rak.

W Szpitalu w Szczecinku wciąż trwa kontrola, która ma ustalić, jak wygląda bieżąca sytuacja placówki. Wiadomo, że szpital ma ponad 9 mln długu za rok ubiegły.

ms/kk

Posłuchaj

Daniel Rak, burmistrz Szczecinka
Daniel Rak, burmistrz Szczecinka
rozmowa z Danielem Rakiem, burmisrzem Szczecinka