Mężczyznę z wody wyciągnął jeden z plażowiczów. Mimo godzinnej reanimacji 65-latek zmarł.

- Tragedia wydarzyła się dość daleko od stanowisk ratowniczych. Mężczyzna został wyjęty z wody przez jednego z plażowiczów. Była tam też pielęgniarka, która rozpoczęła reanimację. Po chwili dołączyli do niej ratownicy. Wylądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, godzinna reanimacja była nieudana - powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Leszek Pytel, szef mieleńskich ratowników.

Ratownicy przypominają, żeby nie kąpać się w miejscach niestrzeżonych i kiedy obowiązuje zakaz kąpieli (wywieszona czerwona flaga).

ak/ar

Posłuchaj

Leszek Pytel, szef mieleńskich ratowników