fot. archiwum PRK
Sąd Apelacyjny w Szczecinie złagodził dziś karę dla matki chłopców, którzy w momencie popełnienia na nich przestępstw mieli 7 i 9 lat. Konkubentowi kobiety grozi natomiast dożywocie.

Mężczyzna za między innymi usiłowanie zabójstwa dziecka i gwałt był skazany na 25 lat więzienia. W jego przypadku sąd przychylił się do wniosku prokuratury, która domagała się dożywocia.

- Działania sprawcy - Marka Kwiatkowskiego miały sadystyczny, bardzo drastyczny charakter. Sąd odwoławczy nie może podnieść kary 25-letniego pozbawienia wolności. Uchyliliśmy jednak wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze, więc pan jest prawomocnie skazany za znęcanie, natomiast karę wymierzy Sąd Okręgowy w Koszalinie przy ponownym rozpoznaniu - powiedział Polskiemu Radiu Koszalin sędzia Andrzej Wiśniewski.

W sprawie matki chłopców sąd apelacyjny zmniejszył karę o rok.

- W przypadku Katarzyny Więckowskiej nie mamy żadnych wątpliwości, że dopuściła ona do brutalnego i okrutnego znęcania się nad swoimi dziećmi i to akceptowała. Nie podzieliliśmy jednak stanowiska, że jej można też przypisać usiłowanie zabójstwa. Z tego powodu uznaliśmy, że należałoby jej przypisać sprawstwo znęcania ze szczególnym okrucieństwem i wyrządzenia uszkodzeń ciała. Za to wymierzono karę łączną 14 lat pozbawienia wolności - uzasadnił sędzia Andrzej Wiśniewski.

Dramat maltretowanych i katowanych dzieci rozegrał się w Ośrodku Wspierania Dziecka i Rodziny w Drawsku Pomorskim. Matka z konkubentem i chłopcami mieszkała w hostelu dla ofiar przemocy.

Sprawa wyszła na jaw w marcu 2016 roku, kiedy 6-letni chłopiec trafił w krytycznym stanie do koszalińskiego szpitala.

W minionym roku Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał kobietę i mężczyznę na odpowiednio kary 15 i 25 lat więzienia. Z wyrokiem nie zgodził się Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro i polecił śledczym złożenie apelacji. Zrobiła to Prokuratura Regionalna w Gdańsku.

ak/ar

Posłuchaj

sędzia Andrzej Wiśniewski o karze dla Katarzyny Więckowskiej
sędzia Andrzej Wiśniewski o karze dla Marka Kwiatkowskiego