Mike Taylor, trener reprezentacji Polski (fot. Wikipedia)
Polscy koszykarze wygrali w Foshan z Rosjanami 79:74 (16:22, 18:18, 19:17, 26:17) w meczu drugiej rundy trwających w Chinach mistrzostw świata.

W ostatniej kwarcie spotkania z Rosją świetną zmianę dał Łukasz Koszarek. Nasz rozgrywający dwukrotnie trafił za trzy i popisał się świetną asystą.

- Ta końcówka bardzo nerwowa. Trudno cokolwiek powiedzieć. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i dumni. Wywalczyliśmy wyrwaliśmy to z gardła - powiedział Łukasz Koszarek.

- Naprawdę bardzo dużo emocji i sił w to wszystko pakujemy. To jest wspaniałe, kiedy osiąga się taki cel. Mało osób w nas wierzyło, nie dziwię się, bo nie należymy do jakichś potęg. Gramy na mistrzostwach świata po 52 latach i taki sukces. To jest kosmos - powiedział Aaron Cel.
 
Zwycięstwo nad „Sborną” przybliża podopiecznych Mike'a Taylora do awansu do 1/4 mistrzostw świata. Awans może stać się faktem już dziś - Argentyna musi wygrać z Wenezuelą. Argentyńczycy będą rywalami Biało-Zzerwonych w niedzielę, na zakończenie drugiej rundy mistrzostw świata.

Polacy do drugiej fazy grupowej koszykarskiego mundialu awansowali z kompletem trzech zwycięstw, pokonali Wenezuelę, Chiny (po dogrywce) oraz Wybrzeże Kości Słoniowej.

Polska - Rosja 79:74 (16:22, 18:18, 19:17, 26:17)

Polska: Waczyński 18,  Ponitka 14, Kulig 10, Sokołowski 6, Cel 9, Slaughter 8,  Hrycaniuk 8, Koszarek 6, Balcerowski 0, Gruszecki 0.

Rosja: Kulagin 21, Antonov 11, Vorontsevich 11, Fridyon 9, Kurbanov 6, Motovilov 4, Ivlev 4, Karasev 3, Baburin 3, Zubkov 2.

IAR/red./rż