fot. Sławomir Kamola
Na banerach zamalowano twarz Czesława Hoca, kandydata Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu.

- Startowałem w wielu kampaniach wyborczych i zawsze niszczone są nośniki reklamowe. Część takich zdarzeń to po prostu akty wandalizmu, ale - co bardzo niepokojące - część osób niszczy banery czy plakaty, bo w ten sposób wyładowuje frustrację. Nie mogąc pogodzić się z poglądami danego kandydata, czy wynikami sondaży, wyładowują złość na banerze. To nie powinno mieć miejsca. Powinniśmy się szanować. Trzeba też pamiętać, że kandydaci wydają spore sumy na materiały reklamowe i należy to uszanować - powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Artur Wiśniewski, szef klubu radnych PiS w koszalińskiej radzie miasta.

Straż miejska przypomina, że niszczenie materiałów wyborczych to złamanie prawa.

- Każdy materiał wyborczy podlega ochronie prawnej. Każdy, kto niszczy lub usuwa plakat bądź baner wyborczy, podlega karze aresztu bądź grzywny do 5 tysięcy złotych. W skrajnych przypadkach, jeżeli sąd uzna, że doszło do zniszczenia mienia, kara ta może wzrosnąć do nawet 5 lat - mówi Piotr Simiński komendant Straży Miejskiej w Koszalinie.

sk/ar

fot. Sławomir Kamola

Posłuchaj

W Koszalinie zniszczono pierwsze banery wyborcze - materiał Sławomira Kamoli