fot. Dariusz Wieczorek/Facebook
Szef zachodniopomorskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz „jedynka” na sejmowej liście Lewicy w okręgu szczecińskim był gościem porannego „Studia Bałtyk”. W rozmowie z Aleksandrą Kupczyk odniósł się m.in. do taśm posła Platformy Obywatelskiej Sławomira Neumanna, wypowiedzi Lecha Wałęsy na konwencji Koalicji Obywatelskiej o zmarłym Kornelu Morawieckim oraz list wyborczych Lewicy.

- Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co się stanie 13 października. Ze spokojem podchodzę do wszystkich sondaży. Doświadczenia z ostatnich wyborów i ostatniej kampanii uczą, że trzeba z pokorą podchodzić do wszystkiego - powiedział Dariusz Wieczorek.

Gość „Studia Bałtyk” odniósł się również do taśm Sławomira Neumanna oraz wypowiedzi Lecha Wałęsy na konwencji Koalicji Obywatelskiej o zmarłym Kornelu Morawieckim. Były prezydent nazwał marszałka seniora „zdrajcą”: - Nie wiem, czego po tym się spodziewać. Dzisiaj polityka stała się brutalna. Wcześniej czegoś takiego nie doświadczaliśmy. Trudno powiedzieć, co jeszcze sztaby przygotują. Słowa Wałęsy były bardzo niezręczne, wręcz skandaliczne. W Polsce przyjęło się, że o zmarłych mówimy dobrze albo wcale.

Szef zachodniopomorskiego SLD mówił również, dlaczego na sejmowej liście Lewicy nie ma Stanisława Wziątka: - Ten temat jest już za nami. Wynika on z ustaleń pomiędzy partiami. Stanisław Wziątek jest członkiem województwa, więc ma co robić. Skupiamy się teraz na utrzymaniu wyniku. Spodziewam się frekwencji wyborczej na poziomie większym niż 50 procent.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

red./rż

Posłuchaj

Gość Studia Bałtyk: Dariusz Wieczorek, szef zachodniopomorskiego SLD