fot. TVP Info
W porannym wypadku polskiego autokaru na autostradzie A1 w Niemczech zostało poszkodowanych 31 osób. W okolicy Stapelfeld na trasie w kierunku Hamburga autobus zjechał z drogi, uderzył w barierę i przewrócił się na bok.

Jak powiedział wicekonsul Adam Borkowski, miejscowa policja przekazała polskim służbom konsularnym, że wśród poszkodowanych nie ma osób w stanie zagrożenia życia. Nie ma również ofiar śmiertelnych.

Wicekonsul zapewnił, że służby konsularne zapewnią opiekę obywatelom polskim poszkodowanym w wypadku i są w kontakcie ze szpitalami, do których trafili ranni. Konsulat ustala, ile dokładnie osób jest hospitalizowanych i w których szpitalach się znajdują.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ewa Suwara potwierdza informacje służb konsularnych, że w wyniku wypadku polskiego autokaru w Niemczech nikt nie zginął, a życiu rannych nie zagraża niebezpieczeństwo: - Nie ma żadnych ofiar śmiertelnych. Ich stan nie jest zagrażający życiu.

Ewa Suwara poinformowała, że autokarem podróżowało 50 osób. Służby konsularne ustalają ich tożsamość, bo przewoźnik nie miał dokładnej listy podróżnych.
IAR/rż

Posłuchaj

relacja Waldemara Maszewskiego
wicekonsul Adam Borkowski
Ewa Suwara, rzecznik MSZ-etu