fot. Mateusz Sienkiewicz
Podziemne przejście ma aż 162 metry długości. Francuscy oficerowie w marcu 1942 roku uciekli nim z niemieckiego obozu jenieckiego Oflag II D Gross Born.

Odkrycie nie byłoby możliwe, gdyby nie wieloletnie badania Dariusza Czerniawskiego. Kierownikowi izby muzealnej w Bornem Sulinowie pomagała 80-osobowa grupa pasjonatów historii ze specjalistycznym sprzętem. Po kilku próbach udało się natrafić na ślad tunelu, który jest unikatowy w skali Europy: - To był taki trapez o wysokości 75 centymetrów. Trzeba było ogromną ilość piasku wydobyć w taki sposób, by nic się nie zawaliło. Francuzi napotkali szereg trudności. Musieli własne mundury przerobić na ubrania cywilne, sfałszować dokumenty oraz zdobyć niemieckie pieniądze.

Wiadomo też, że to nie koniec poszukiwań wokół obozu. Za jakiś czas przeprowadzone zostaną dokładne badania tego miejsca i - jak zaznacza Dariusz Czerniawski - można spodziewać się kolejnych odkryć: - Mamy dokładną mapę tego terenu. Kiedy przeprowadzimy badania archeologiczne, dowiemy się czegoś więcej. Namierzyliśmy jeszcze dwa tunele, ale potrzebujemy do ich odnalezienia specjalistycznego sprzętu.Tunel budowano przez siedem miesięcy.

Wykopanym przejściem na wolność wydostało się 17 francuskich jeńców oflagu. Jeden z nich został postrzelony przez niemieckich wartowników.

ms/rż

fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz

Posłuchaj

Dariusz Czerniawski, Kierownik izby muzealnej w Bornem Sulinowie
Nieopodal Bornego Sulinowa odkryto najdłuższy jeniecki tunel ucieczkowy - materiał Mateusza Sienkiewicza