fot. Edyta Lubiak
Do tragedii doszło w listopadzie ubiegłego roku. Oskarżony miał pobić Jacka B., przywiązać telewizor kineskopowy do jego szyi i wypchnąć z okna na 3. piętrze. Mężczyzna zmarł w wyniku doznanych obrażeń. Oskarżony nie przyznaje się do winy.

Zdaniem prokuratora okręgowego Marka Buchwalda materiał dowodowy wystarczył do sporządzenia aktu oskarżenia: - Sprawa jest skomplikowana, gdyż dotyczy osób, które były w stanie nietrzeźwości. Zdaniem prokuratury zgromadzony materiał dowodowy dał podstawy do skierowania aktu oskarżenia. Całość będzie podlegała ocenie sądu. Trudno powiedzieć o motywie, gdyż oskarżony nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu.

Oskarżony twierdzi, że nic nie wie o zabójstwie, bo w tym czasie spał. Obrońca Piotra O. Bartosz Fieducik podkreśla, że oskarżenie opiera się na zeznaniach tylko jednego świadka: - Oskarżony złożył wyczerpujące wyjaśnienia. Jego wersja nie została uznana za wiarygodną przez prokuraturę. Akt oskarżenia opiera się na zeznaniach jednego świadka, które według mnie są niewiarygodne i będziemy dążyć do ich podważenia.

Piotrowi O. przedstawiono cztery zarzuty, w tym zabójstwa. Pozostałe dotyczą grożenia świadkowi, kradzieży samochodu i jazdy pod wpływem alkoholu. 42-latek przyznał się jedynie do ostatniego z nich. Mężczyźnie grozi dożywocie. Sąd wyłączył dziś jawność postępowania, powołując się na dobro świadka i pokrzywdzonych.

el/iw

Posłuchaj

Marek Buchwald
Bartosz Fieducik