
Redaktor Jarosław Banaś i profesor Sebastian Żurowski rozmawiają o współczesnej ewolucji grzeczności językowej, która dostosowuje się do tempa komunikacji cyfrowej. Zauważają, że tradycyjne, rozbudowane formy ustępują miejsca krótszym komunikatom, co bywa niekiedy tłumaczone chęcią oszczędzania energii i dbałością o ekologię.
W mediach społecznościowych oraz komunikatorach standardem staje się kontakt ciągły, pozbawiony sztywnych formuł powitalnych i pożegnalnych, które w pewnych kontekstach mogą wydawać się nienaturalne. Analizie poddano również etykietę czasu wysyłania wiadomości, wskazując, że o ile e-maile dopuszczają nocną porę, o tyle bezpośrednie komunikatory wymagają większej powściągliwości.
Autorzy podkreślają, że nadmierny formalizm bywa dziś odbierany jako ironiczny lub budujący dystans, a drobne błędy techniczne nie są już traktowane jako przejaw braku szacunku. Całość podsumowuje wniosek, że najważniejsza pozostaje uprzejmość interpersonalna, a nie tylko rygorystyczne przestrzeganie reguł językowych.
