
Decyzja o przyjęciu zwierzęcia pod swój dach powinna być dobrze przemyślana. Najpierw zwykle szukamy informacji, przygotowujemy miejsce i kompletujemy wyprawkę. Julia i Paweł nie mieli na to czasu. Ba, nigdy nawet nie planowali, że zostaną właścicielami papużki falistej. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko - późnym wieczorem, kiedy w ich życiu pojawiła się Myszka. To właśnie ona, można powiedzieć, postanowiła ich… adoptować. Jak wyglądało to niecodzienne spotkanie i kto tak naprawdę kogo wybrał?
.
1 / 5
