
Często przypadkowe wydarzenia, jakie zdarzają się w naszym życiu - powodują , iż decydujemy się na działania dla wielu osób z naszego otoczenie niezrozumiałe. Tak też było w przypadku pani Beaty Klepuszewskiej z Gościnka. Na co dzień rolniczka, sołtyska, radna, ale przede wszystkim wolontariuszka Fundacji DKMS. Poważny wypadek syna, ale i wcześniej chorująca na białaczkę mama, która nigdy nie znalazła swojego bliźniaka spowodowały, że pani Beata postanowiła, że misją jej życia będzie pomoc drugiemu człowiekowi - danie szansy na dalsze życie.
