obrazek
fot. PAP/Piotr Kowala

Sprawa siedmiu oskarżonych ws. fabryki klefedronu w Zębowie nie ruszyła w czwartek przed Sądem Okręgowym w Słupsku. Sędzia uznała, że prokuratura powinna była skierować akt oskarżenia do sądu rejonowego. 

Przewodnicząca rozprawie sędzia Aleksandra Szumińska najpierw odroczyła ją ze względu na nieusprawiedliwioną nieobecność dwóch z siedmiu oskarżonych, a następnie postanowiła przekazać sprawę do rozpoznania II Wydziałowi Karnemu Sądu Rejonowego w Słupsku.

W uzasadnieniu sędzia wskazała, że  „w sprawie powinien orzekać sąd rzeczowo i miejscowo właściwy”. Nie jest nim Sąd Okręgowy w Słupsku. Sprawę powinien rozpoznawać sąd rejonowy. 

Powodem takiego stanu rzeczy jest zmiana zarzutów oskarżonym na końcowym etapie śledztwa. Przed sądem nie mają odpowiadać za wytwarzanie narkotyków, a jedynie za obrót nimi w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. To już nie jest zbrodnia zagrożona karą do 20 lat więzienia. Oskarżonym grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. 

Sędzia Szumińska poinformowała, że oskarżyciel publiczny zobowiązany jest do badania właściwości sądu przed wniesieniem aktu oskarżenia. Prawidłowość wskazania sądu właściwego do rozpoznania sprawy bada też sąd - prezes, przewodniczący wydziału. 

Przewodnicząca zaznaczyła, że sąd wyższego rzędu, gdy stwierdził swoją niewłaściwość rzeczową do rozpoznania sprawy, naruszyłby kodeks karny, nie przekazując jej sądowi niższego rzędu. Stanowiłoby to również podstawę odwoławczą.  

 - Ten akt oskarżenia omyłkowo został skierowany do sądu okręgowego. Śledztwo zostało wszczęte o zbrodnię, natomiast na końcowym etapie zostały zmienione zarzuty. Należy zgodzić się z sądem okręgowym, że nie jest właściwym do rozpoznania tej sprawy – przyznała po wyjściu z sali rozpraw prokurator Prokuratury Okręgowej w Słupsku Magdalena Gadoś. 

Poinformowała, że prokuratura nie będzie na postanowienie sądu składać zażalenia do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. 

Przed Sądem Okręgowym w Słupsku w czwartek miał rozpocząć się proces siedmiu oskarżonych o udział w obrocie narkotykami w znacznej ilości w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Na ławie oskarżonych stanęli: Patryk S., Mateusz N., Dawid B., Kamil G., Andrzej D. Na rozprawę nie stawili się Jacek S. i Wojciech W. 

W zlikwidowanej na początku marca 2025 r. fabryce klefedronu w Zębowie pod Słupskiem kryminalni znaleźli ponad 2 tony gotowego narkotyku o czarnorynkowej wartości co najmniej 80 mln zł. Było tam też kilkanaście ton chemikaliów, z których mogły powstać narkotyki. 

Likwidacja fabryki narkotyków, znajdującej się w opuszczonym budynku na wiejskim gospodarstwie, była wspólną akcją kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, funkcjonariuszy i kontrterrorystów z Pomorza.

Prokuratura zatrzymanym pięciu, a następnie kolejnym dwóm młodym mężczyznom z Dolnego Śląska, przedstawiła zarzuty wytwarzania narkotyków. Jednak ostatecznie w śledztwie ustalono, że zatrzymani na miejscu akcji przyjechali po narkotyki i chemikalia do ich wytwarzania, by z Zębowa przewieźć je w inne miejsce. Materiał dowodowy pozwolił na oskarżenie ich o udział w obrocie narkotykami.

Do sprawy aktualnie żaden z oskarżonych nie jest aresztowany. Wobec Patryka S. stosowany jest areszt, ale do innej sprawy.

PAP/zn

.