fot. PWSZ w Koszalinie
Były gratulacje i podziękowania, ale nie brakowało także gorzkich słów. Panie w koszalińskiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej świętowały Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych.

Dla pani Danuty Waszczuk, która ma już 40-letni staż pracy, to nadal piękny, ale wymagający zawód.

- Są ciężkie chwile. Spotykamy czasem pacjentów trudnych, ale chęć pomocy przeważa. Praca pielęgniarki dziś to już nie tylko powołanie, ale też olbrzymia wiedza fachowa i bardzo duże umiejętności - mówi Danuta Waszczuk.

W obchodach wzięło w udział także ponad 50 studentek i studentów pielęgniarstwa. Łucja Smolarek studentka I roku patrzyła na starsze koleżanki z ogromnym podziwem.

- Podziwiam te panie, że pracują 40 lat w zawodzie. Muszą to kochać, bo praca jest ciężka, pacjenci wymagający, a płaca nieatrakcyjna - podkreśla Łucja Smolarek.

- Sytuacja pielęgniarek w kraju nie jest dobra. Jednak jest szansa na poprawę. We wrześniu, jak zapewnia nas Ministerstwo Zdrowia, będzie wzrost wynagrodzenia o 1,2 tys. złotych. Pracujemy też nad normami zatrudnienia, aby pielęgniarki nie były tak obciążone pracą - mówi Bożena Wojcikiewicz z Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych.

W województwie zachodniopomorskim jest 12 tysięcy pielęgniarek, z czego pracuje ponad 9, 5 tysiąca. Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych w 1973 roku ustanowiła Międzynarodowa Rada Pielęgniarek.

mm/ar

Posłuchaj

Danuta Waszczuk, pielęgniarka z 40-letnim stażem
Bożena Wojcikiewicz z Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych
Łucja Smolarek, studentka I roku pielęgniarstwa