fot. Rafał Szymański
Według prokuratury Krystian L. w kwietniu tego roku pobił po służbie swojego kolegę Piotra P. Mężczyzna w wyniku doznanych obrażeń zmarł.

Okoliczności zdarzenia, do którego doszło w Chojnicach, przedstawił prokurator Robert Firlej: - Oskarżony, przewidując możliwość spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Piotra P. i godząc się na to, wielokrotnie uderzył go pięścią w twarz. Spowodował w ten sposób jego upadek ze schodów i uderzenie głową o posadzkę. W wyniku tego uderzenia pokrzywdzony doznał złamania kości podstawy czaszki i krwiaki przymózgowe, co doprowadziło do jego śmierci.

Sąd odczytał wyjaśnienia oskarżonego, który stwierdził, że niczego nie pamięta, ponieważ był pijany. Jednak nie wyklucza, że mogło dojść do bijatyki. Poszkodowaną w sprawie jest także była konkubina oskarżonego Katarzyna K. Tej nocy ona także miała zostać pobita przez Krystiana L. Oskarżony odmówił dziś składania wyjaśnień i nie przyznał się do winy.

Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym oskarżonemu grozi nawet dożywocie.

Po zdarzeniu Krystian L. przestał być funkcjonariuszem policji. Dyscyplinarnie wydalono go ze służby.

rsz/ar

Posłuchaj

prokurator Robert Firlej
oskarżony Krystian L.