fot. Sławomir Kamola
Na spotkaniu z dziennikarzami kandydat Koalicji Obywatelskiej zwrócił uwagę m.in. na to, że okolice Koszalina mogą stać się znaczącym dostarczycielem energii elektrycznej z farm wiatrowych. Wskazał również Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych jako źródło finansowania nowoczesnych inwestycji, dających wysokopłatne miejsca pracy.

Bogusław Liberadzki mówił o tym, co - jego zdaniem - może wpłynąć na rozwój regionu: - Przyzwoite miejsca pracy, przyzwoita płaca, zostawanie na naszej zachodniopomorskiej ziemi młodych ludzi. Warunki życia muszą się tu poprawić. Za 3, 4 lata pensja minimalna powinna wynosić tysiąc euro. To jest to, co będziemy chcieli w Parlamencie Europejskim osiągnąć, jako standard dla wszystkich państw członkowskich.

Bogusław Liberadzki odniósł się też do budowanej drogi ekspresowej S6, mówiąc, że jej budowa musi być kontynuowana do Gdańska, bo zawieszenie grozi koniecznością zwrotu dofinansowań funduszy europejskich. Tłumaczył również dlaczego trzeba pójść na wybory: - Jeżeli my nie będziemy głosować, to ktoś inny za nas wybierze. A wybieramy przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, którzy będą stanowić prawo i troszczyć się o przyszłość tej ziemi i sprawią, że Polska będzie w Unii Europejskiej coraz silniejszym państwem.

Pytany o przebieg kampanii, zwrócił uwagę, że niepotrzebnie skupiła się ona na tematach zastępczych, na przykład pedofilii czy sprawach światopoglądowych, zamiast na prawach człowieka, prawach podstawowych, czy prawach mniejszości. Kandydat końcówkę kampanii wyborczej spędzi na spotkaniach z mieszkańcami w Szczecinie, Zielonej Górze i Gorzowie.

sk/ar

Posłuchaj

Bogusław Liberadzki o znaczeniu wyborów 26 maja
Bogusław Liberadzki o czynnikach wpływających na rozwój regionu