fot.

W „Studiu Kołobrzeg” mówiliśmy o ważnych i ciekawych sprawach dotyczących miasta i jego okolic.

Zespół Szkół Policealnych w Kołobrzegu świętuje jubileusz 65-lecia. Szkoła powstała w 1961 roku i przez wiele dziesiątek lat jako Liceum Medyczne kształciła na potrzeby całego regionu pielęgniarki i pielęgniarzy. Po zmianach w systemie kształcenia kadr medycznych już jako szkoła policealna kształci w zawodach będących odpowiedzią na potrzeby uzdrowiskowego Kołobrzegu, a także całego regionu przygotowując masażystów, opiekunów medycznych, terapeutów zajęciowych, a także techników usług kosmetycznych i techników sterylizacji medyczne. Z okazji jubileuszu zorganizowano specjalną galę, zjazd absolwentów oraz dni otwarte szkoły.

materiał Mariusza Wolańskiego

W Kołobrzegu można skorzystać z bezpłatnych ćwiczeń Qigong (czyt. ci-kung). To zestaw praktyk wywodzący się z kultury i medycyny starożytnych Chin. Łagodne ćwiczenia łączą ruch, oddech i koncentrację - pomagają się wyciszyć, rozluźnić ciało, poprawić sprawność i samopoczucie. Odpowiednie są dla osób w każdym wieku i nie wymagają wcześniejszego doświadczenia. W Kołobrzegu zajęcia prowadzone są m.in. w Regionalnym Centrum Kultury.

materiał przygotowała Adria Jakubik

Słownik na Fali. Szlachecki spadek w języku i kulturze współczesnej Red. Jarosław Banaś i językoznawca prof. Sebastiana Żurowskiego (UMK Toruń) analizują historyczne i językowe relikty sarmatyzmu obecne we współczesnym życiu społecznym, internecie i polityce.

Niektóre wątki omawiane w audycji: Słowa "szlachta" i "herb" uchodzą za fundament polskiej tożsamości, lecz ich etymologia ujawnia obce pochodzenie. Oba terminy zapożyczono ze średnio-wysoko-niemieckiego za pośrednictwem czeskiego. Szlachta (dawniej ślachta, ślechta) pochodzi od średnio-wysoko-niemieckiego slahta / geslehte (ród, szczep, plemię) i trafiła do polszczyzny w XIV w. przez czeskie šlechta. Herb wywodzi się z niemieckiego Erbe / geerbe (dziedzictwo, spadkobierca) i przeszedł przez staroczeskie herb / erb, zanim utrwalił się jako określenie dziedzicznego znaku rodowego. Jak zauważono w audycji, słowa tak silnie kojarzone z polskością i historią Polski pochodzą z języka niemieckiego i nie zostały zapożyczone bezpośrednio, lecz przez czeski.Może to być bolesne dla wąskiej grupy turbopatriotów.

Historyczni Sarmaci to koczowniczy lud irański, spokrewniony ze Scytami. Od VI–IV w. p.n.e. przemieszczali się ze stepów Azji Środkowej w kierunku Morza Czarnego, a od III w. p.n.e. dominowali na stepach północnego wybrzeża. Bezpośrednie łączenie ich z genezą polskiej szlachty jest ahistoryczne. Sarmatyzm jako ideologia szlachecka (XV–XVIII w.) był konstruktem kulturowym, nie kontynuacją więzi etnicznych. W przestrzeni publicznej pojawiają się jednak próby legitymizowania takich koneksji, m.in. w ramach mitów o Wielkiej Lechii. Jak podkreślono w programie, są to koncepcje pseudonaukowe, niemające oparcia w dokumentach historycznych – stanowią mitologię wymyśloną. Paradoks polega na dążeniu do wywodzenia rodowodu Polaków od irańskiego ludu z „Dzikiego Wschodu” przy jednoczesnym lansowaniu wizerunku tradycyjnego, „rdzennego” patrioty.

Słowo "zajazd" jest rzeczownikiem odczasownikowym od zajeżdżać / zajechać. W epoce szlacheckiej oznaczało zbrojne zajęcie siłą posiadłości w celu egzekucji wyroku sądowego (często z udziałem starosty i okolicznej szlachty). Wynikało to z niewydolności struktur wykonawczych państwa – wyroki na prowincji pozostawały martwą literą prawa z powodu braku skutecznego aparatu przymusu. Szlachta organizowała się sama, by wymusić spłatę długów lub oddanie majątku, co nierzadko przeradzało się w prywatne zatargi. Współcześnie słowo oznacza przydrożną gospodę lub motel. Mechanizm historycznego zajazdu znajduje odzwierciedlenie w sporach ustrojowych. Formuła „sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie” niemal idealnie pasuje do współczesnej sytuacji politycznej w Polsce, gdzie strony sporu oskarżają się wzajemnie o upolitycznienie sądów. Dawny obyczaj odżywa też w przestrzeni cyfrowej – zorganizowane grupy masowo bombardują profile w mediach społecznościowych. Zjawisko określa się anglicyzmem rajd (raid), choć ma odpowiednik w polskiej tradycji. Elementy zajazdu widać również we współczesnych manifestacjach, gdy protestujący okupują pomieszczenia i wzywają posiłki.

Rzeczownik sejm to wyraz prasłowiański. Wywodzi się z *sъnьmъ*, utworzonego od *sъn-* (razem) i *ęti* (‘wziąć, ująć, schwycić’). Pierwotnie oznaczał zgromadzenie – zebranie się ludzi, którzy „ujmowali się” wzajemnie, tworząc krąg oparty na braterstwie i równości. Współczesne spory parlamentarne stanowią kontrast z tą warstwą znaczeniową. Zasada liberum veto przeszła ewolucję. W dawnym ustroju dotyczyła wszystkich posłów stanu szlacheckiego – prawa były formalnie równe w obrębie stanu, a jeden sprzeciw mógł zerwać obrady i unieważnić uchwały. Współcześnie podobne mechanizmy bywają zawężane do uprawnień pojedynczych instytucji lub osób.

Sarmacka mentalność utrwaliła się w popkulturze. Hasło „szlachta nie pracuje” stało się powtarzalnym memem internetowym, kojarzonym z żartem o bezczynności lub pobieraniu świadczeń. Historycznie szlachta formalnie odżegnywała się od pracy fizycznej (uważanej za domenę chłopów), utrzymując się z pracy pańszczyźnianej, choć realia drobnej szlachty bywały bardziej złożone. Serial „1670” wykorzystuje kostium XVII-wiecznej Rzeczypospolitej szlacheckiej jako zwierciadło wad i mechanizmów współczesnego polskiego społeczeństwa.

Słownik na Fali. Szlachecki spadek w języku i kulturze współczesnej

„Otwarta Antena”: Henryk Carewicz

fot.archiwum.prk24

Gościem Mariusza Wolańskiego w „Otwartej Antenie” był radny sejmiku województwa zachodniopomorskiego z Prawa i Sprawiedliwości Henryk Carewicz. Główne tematy rozmowy to realizacja umowy koalicyjnej w kołobrzeskich samorządach, komentarz polityczny w sprawie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz w sprawie braku dofinansowania rządowego inwestycji poszerzenia wejścia do portu morskiego w Kołobrzegu.

„Otwarta Antena”: Henryk Carewicz