fot.
fot. PAP/Piotr Polak
Prokurator z małopolskiego wydziału zamiejscowego wszczął śledztwo w sprawie sobotniego zamachu w Krakowie; obejmuje ono m.in. atak na Rynku Głównym w Krakowie, który stanowił przestępstwo o charakterze terrorystycznym oraz zabicie w Ostrowcu Świętokrzyskim trzech osób - poinformowała Prokuratura Krajowa.

W sobotę po południu zamaskowany 24-latek wjechał autem na krakowski Rynek i zaczął strzelać do przebywających tam ludzi. Po wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. W jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli liczne egzemplarze broni i amunicję.

W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Wśród rannych jest dwóch policjantów, a także sam zamachowiec. 

Natomiast w domu zamachowca w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała trzech osób - dwóch kobiet i mężczyzny. Jak informowała świętokrzyska policja, są to rodzice (ojciec 53 lata, matka 52) oraz siostra sprawcy (21 lat). Na ich ciałach ujawniono obrażenia, które wstępnie oceniono jako rany postrzałowe. 

W niedzielę na platformie X Prokuratura Krajowa poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie sobotnich zdarzeń. Decyzję tę podjął prokurator z Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie.

PK poinformowała, że śledztwo obejmuje zabicie przy użyciu broni palnej 6 osób oraz usiłowanie zabójstwa wielu innych osób - w tym funkcjonariuszy Policji. W komunikacie podkreślono, że „czyn ten stanowił przestępstwo o charakterze terrorystycznym”.

Jak podkreślił rzecznik PK prok. Przemysław Nowak, tym samym śledztwem objęto zabicie trzech osób w Ostrowcu Świętokrzyskim, co według prokuratury miało miejsce również 7 listopada, przy użyciu broni palnej. Materiał dowodowy wskazuje, iż czynów tych dokonała ta sama osoba - przekazał prok. Nowak na X.

„Prokuratorzy z różnych jednostek od początku prowadzili czynności procesowe, w tym oględziny, w Krakowie, a następnie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Czynności te trwały przez całą noc i są nadal kontynuowane” - dodano.

O śledztwie napisał też na portalu X prokurator generalny Waldemar Żurek. Podkreślił, że to właśnie pion PZ PK jest właściwym do prowadzenia postępowań dotyczących przestępstw o charakterze terrorystycznym.

Zaznaczył, iż zgodnie z przyjętą kwalifikacją prawną, sprawca sobotniego ataku działał „w celu poważnego zastraszenia wielu osób, co nadaje temu czynowi charakter przestępstwa terrorystycznego”.

Szef MS dodał, że oba czyny - zarówno dotyczące zdarzeń z krakowskiego Rynku, jak i z Ostrowca Świętokrzyskiego – zagrożone są najsurowszą karą dożywotniego pozbawienia wolności.

„Wyjaśnienie wszystkich okoliczności tych tragicznych wydarzeń, ustalenie pełnego przebiegu działań sprawcy oraz zabezpieczenie materiału dowodowego to obecnie priorytety prowadzonego postępowania” - napisał Żurek.

Minister podkreślił, że państwo „musi reagować na tak brutalne akty przemocy stanowczo, sprawnie i z pełnym wykorzystaniem dostępnych instrumentów prawnych”. „Bezpieczeństwo obywateli jest naszym bezwzględnym priorytetem” - dodał.

Wcześniej na antenie TVP Info rzecznik krakowskiej prokuratury okręgowej prok. Tomasz Waszczuk powiedział, że pod kątem formalnym sprawca sobotniego ataku nie został zatrzymany, co jest związane z jego obecnym stanem i pobytem w szpitalu. Prokurator podkreślił jednak, że 24-latek jest cały czas pilnowany przez służby, a gdy tylko jego stan zdrowia na to pozwoli, prokuratura przeprowadzi z nim czynności, postawi mu zarzuty i będzie decydowała ws. środka zapobiegawczego. 

Prok. Waszczuk dodał jednak, że obecnie „wszystko wskazuje na to, że przesłuchanie w najbliższych godzinach, czy dniach może nie być możliwe”.

Potwierdził zapytany, czy przedmiotem działań śledczych będą również działania 24-latka sprzed ataku - w tym też kwestia jego pozwolenia na broń.

Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar poinformował na niedzielnym briefingu, że w całej akcji związanej z sobotnim atakiem w Krakowie wzięło udział 1146 policjantów z Małopolski i spoza garnizonu małopolskiego oraz 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej, w działaniach uczestniczyło 62 strażaków ratowników.

Powiedział też, że wśród 6 ofiar śmiertelnych sobotniego ataku w Krakowie jest czworo obywateli Polski, jeden obywatel Wlk. Brytanii i jedna kobieta niebędąca obywatelką Polski. Podał, że pozostali pokrzywdzeni to 11 Polaków oraz 5 obcokrajowców.

Wśród nich w 14 przypadkach - mówił - stan jest już określany jako stabilny, a w jednym - ciężki. Natomiast stan sprawcy ataku w Krakowie jest określany jako krytyczny. 

Od północy, zgodnie z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego, w Polsce obowiązuje dwudniowa żałoba narodowa.

PAP/aś