f
fot. Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa
Tragiczny finał poszukiwań w powiecie lęborskim. Z rzeki Łeby wyłowiono ciało mężczyzny, który zaginął dwa tygodnie temu. Okoliczności jego śmierci wyjaśniają śledczy.

Poszukiwania prowadzono na prośbę lęborskiej policji, na odcinku rzeki od mostu przy ulicy Weterynaryjnej do tamy w Chocielewku. W akcji uczestniczyli ratownicy Brzegowej Stacji Ratowniczej w Łebie, strażacy oraz druhowie z OSP Lębork. Wykorzystano skuter ratowniczy i drona.

Po około trzech godzinach poszukiwań załoga skutera odnalazła ciało mężczyzny zaplątane w konary drzew.

- Załoga skutera odnalazła ciało mężczyzny zaplątane w konary drzew i przekazała je przybyłemu na miejsce patrolowi policji - przekazał Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Decyzją prokuratora ciało zabezpieczono do badań sekcyjnych. Śledczy ustalają tożsamość mężczyzny oraz wyjaśniają okoliczności i przyczyny jego śmierci.

- Obecnie śledczy ustalają tożsamość mężczyzny i wyjaśniają okoliczności oraz przyczyny jego śmierci - poinformowała Marta Zielkowska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lęborku.

Sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona w tym tygodniu. Jej wyniki mogą pomóc w ustaleniu, jak mężczyzna znalazł się w rzece i co doprowadziło do jego śmierci.

Paweł Drożdż/aś

Sebastian Kluska - dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa
Marta Zielkowska - oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lęborku