
Osoba podszywająca się pod pracownika banku zadzwoniła do 46-latki i w rozmowie zaalarmowała ją, że zgromadzone środki finansowe na jej koncie są zagrożone: - 46-latka usłyszała, że może stracić oszczędności. Chyba że zastosuje się do „porad”. Kobieta uwierzyła, że człowiek, który do niej dzwoni, robi to w dobrej wierze i w jej interesie. Niestety w wyniku tych operacji mieszkanka powiatu słupskiego straciła blisko 45 tys. zł - przekazał rzecznik słupskiej policji młodszy aspirant Amadeusz Galus.
Inną formą działania oszustów jest metoda „na inwestycje”. Funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie od 63-latka, który padł ofiarą oszustów. Mężczyzna chciał zainwestować swoje oszczędności. Przeglądając oferty w wyszukiwarce, trafił na stronę, która obiecywała wyjątkowo korzystne warunki.Wizja inwestycji z wysokim oprocentowaniem uśpiła czujność 63-latka.
Słupszczanin podał swoje dane kontaktowe i po krótkim czasie odezwał się do niego oszust przedstawiający się jako pracownik firmy, która ma pomagać w inwestowaniu.
Niedoszłego inwestora nie zdziwił nawet obco brzmiący akcent jego rozmówcy. Przestępca, wykorzystując różnego rodzaju zabiegi socjotechniczne, nakłaniał przyszłą ofiarę do wykonywania kolejnych przelewów na wskazane konta bankowe.
Oszust zapewniał, że są to niezbędne transakcję, aby kolejno zainwestować, a następnie wypłacić należne środki. Finalnie mężczyzna stracił ponad 70 tysięcy złotych.
Policja apeluje o ostrożność w sieci. Kluczem do bezpieczeństwa jest uważne weryfikowanie tożsamości nadawców wiadomości e-mail i nieklikanie w podejrzane linki.
KMP Słupsk/mt






