
Prezes spółki odpowiedzialnej za studium wykonalności Wiesław Smolec zaznacza, że hala ma pełnić kilka funkcji: - Oprócz rozgrywek sportowych i treningów ma to być miejsce wydarzeń rozrywkowych. Projektant uwzględni m. in. udogodnienia przy montażu sceny oraz dodatkowego nagłośnienia. W obiekcie swoje biura i magazyny mają też mieć kluby sportowe.
Radny miejski ze Słupsk Wspólnie Adam Sędziński zaznacza, że miasto potrzebuje nowej hali. Samorządowiec zwraca jednak uwagę na duży rozmach i ryzyko zaproponowanej inwestycji: - Oczywiście chciałbym, żeby ten obiekt powstał. Należy jednak zadać pytanie, czy drugie boisko jest konieczne. Jest także sporo ryzyk przy tej inwestycji. Jej koszta mogą wzrosnąć i nie ma pewności, że miasto uzyska dotację na budowę.
Władze Słupska chcą pozyskać 50 procent kwoty potrzebnej na budowę hali ze środków zewnętrznych, m.in. z funduszy unijnych oraz z Ministerstwa Sportu. Reszta pieniędzy miałaby pochodzić z kredytu zaciągniętego na 15 lat.
Według wstępnych założeń obiekt miałby zostać wybudowany w 2032 roku.
Marcin Turalski







