Dziennikarze
DYREKTOR PROGRAMOWY, Z-CA REDAKTORA NACZELNEGO
W branży od 1991 r. Publicysta związany z tygodnikiem „Do Rzeczy" i Plusem Minusem „Rzeczpospolitej", do niedawna także redaktor i wydawca „Głosu Dziennika Pomorza" (Polska Press Grupa). Wcześniej - w mediach ogólnopolskich (dziennikarz działu krajowego „Rzeczpospolitej" i publicysta tygodnika „Uważam Rze" oraz reporter śledczy TVP1) – i w regionalnych (m.in. „Głos Koszaliński, „Głos Pomorza, „Dziennik Bałtycki"). W latach 90. m.in. korespondent Radia Zet, komentator m.in. Radia Koszalin i Radia Północ, a także TVR Bryza. W tym czasie w różnych rolach: jako dziennikarz, komentator, publicysta, redaktor, sekretarz redakcji, redaktor naczelny. Jako menadżer mediów – autor koncepcji lokalnego wydawnictwa prasowego i wiceprezes wydawniczej spółki akcyjnej. Laureat II nagrody Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Fundacji Batorego w konkursie na najlepszy materiał dziennikarski o korupcji w Polsce (2000 r.). Rocznik 63. Mąż. Ojciec. W przeszłości muzyk rockowy, związany ze sceną alternatywną.
ZASTĘPCA DYREKTORA PROGRAMOWEGO - MUZYKA I OPRAWA
... Każdego dnia wyruszamy w drogę. Zabieramy ze sobą kanapki, emocje, wspomnienia, telefony, marzenia... Od kiedy pamiętam, zawsze miałem przy sobie pudełko z napisem „Muzyka”. Gdy próbowałem niezdarnie nałożyć pocztówkę dźwiękową na adapter, gdy delikatnie kładłem czarny krążek na wymarzonym gramofonie, gdy przekonałem się, że płyta kompaktowa też może się porysować i gdy tysiące plików mp3 zamieszkało w komputerze... wszędzie i zawsze była ze mną Muzyka. Nie zawsze od razu uświadamiamy sobie, że to nie my wybieramy drogę, którą podążamy, ale to Droga nas wybiera. Liceum Ekonomiczne, księgowość, finanse, maszynopisanie, ale również szkolny radiowęzeł i pierwsze świadome muzyczne wybory. Ekonomia i filozofia, Akademia Ekonomiczna i Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu, ale również - od pierwszych dni - Radio Studenckie „F i D”. Gdzieś po drodze - pierwsza wizyta w Radiu Koszalin i świadomość, że pudełko z napisem „Muzyka”, które wędrowało ze mną przez wszystkie te lata, nie jest już przedmiotem, a stało się Drogą. Jestem dumny z tego, że codziennie możemy się na niej spotykać... Dziękuję.
ZASTĘPCA DYREKTORA PROGRAMOWEGO - NOWE MEDIA
Miała 7 lat, gdy po raz pierwszy, na pytanie „kim chcesz zostać?”, odpowiedziała „reporterem radiowym”. I od tego czasu konsekwentnie dążyła do celu. Pracowała m.in. w Radiu Gdańsk, RMF FM, Onecie oraz portalu Trójmiasto.pl. Wielbicielka nowych technologii i nowych mediów, którymi zajmuje się w Polskim Radiu Koszalin. Zakochana w Gdańsku i Kaszubach. Nie wyobraża sobie życia bez przyjaciół, muzyki, podróży i... smartfona
ZASTĘPCA DYREKTORA PROGRAMOWEGO - INFORMACJE
W Polskim Radiu Koszalin "od zawsze". Informacje, reporterka, ludzkie sprawy, samo życie "tu i teraz", prawo, polityka - to moja codzienność. Na reporterskiej ścieżce między innymi wojna w byłej Jugosławii, wojskowe manewry i ster czołgu na poligonie drawskim. Każdy dzień przynosi coś ciekawego, o czym warto wiedzieć i poinformować.
ZASTĘPCA DYREKTORA PROGRAMOWEGO - STUDIO REPORTAŻU
Pochodzę z miasta gdzie znajduje się magiczne lustro Twardowskiego i podobno można zobaczyć w nim przyszłość, ale z pewnością nie zobaczyłam w nim miejsca, do którego trafię, czyli Koszalina. Radia też tam nie widziałam, a stało się dobrym pomysłem na życie. Czym się zajmuję? Po pierwsze - człowiekiem wplątanym w dramatyczne zawirowania historii, ale także codziennym ludzkim zmaganiem i w ogóle życiem, z jego nieobliczalnością, smakiem i urodą. Tworzę opowieści, reportaże i audycje dokumentalne, za które otrzymałam wiele nagród. Z mikrofonem czuję się jak ryba w wodzie, ale nie lubię wystąpień publicznych. Po pracy – dobra książka, podróże, wyprawy rowerowe, a zimą koniecznie narty.
ZASTĘPCA DYREKTORA PROGRAMOWEGO DS. ROZWOJU i STUDIA TV
Adam Kasprzyk rocznik 73. Miłośnik historii, gotowania i polowań z aparatem fotograficznym. Doświadczenie dziennikarskie zdobywał w największych redakcjach w kraju tych radiowych jak i tych telewizyjnych. W Polskim Radio Koszalin spełnia swoje młodzieńcze marzenia i prowadzi własny program. W Koszalinie od roku, ale w każdy piątek wraca do swojego ukochanego Gdańska.
Z wykształcenia filolog klasyczny (niegdyś o specjalności greka bizantyjska) oraz dziennikarz. W słupskiej redakcji Radia Koszalin prowadzę audycję „Słupski Tramwaj”. Najchętniej rozmawiam o historii miasta i regionu, tej dawniejszej i tej całkiem bliskiej. Ponadto z niekłamaną satysfakcją rejestruję wypowiedzi małych ekspertów - kilkulatków, którzy wiedzą o świecie wszystko, a nawet dużo więcej.
Wierzę w życie pozaradiowe, ale nie praktykuję. Interesuję mnie to, co aktualne i ma znaczenie. Wiem, że nie wystarczy wiedzieć, ale przekazać tak, żeby w radiu było lepiej widać. W wolnych chwilach czytam i podróżuję.
Przez 10 lat pisałem, ale w pewnym momencie uznałem, że wolę rozmawiać. I tak trafiłem do radia. Od tego czasu mówię, mówię, mówię.... Najczęściej rano w programie miejskim nadawanym dla Słupska. Ostatnio także w popołudniowym regionalnym - dokładnie w Studiu Bałtyk. Lubię rozmawiać, lubię pokomentować (ale nie za długo). Co lubię jeszcze? Książkę - każdą, pod warunkiem,że historyczna. Sport - wszystkie dyscypliny, przy założeniu, że to koszykówka i to od strony trybun. Zainteresowania inne: polityka i samorząd - dla podniesienia adrenaliny.
Od początku prowadzę audycje muzyczne i kulturalne, od 20 lat gram muzykę, której sama słucham: klasykę i jazz, soul i chillout. Radio sobie wymarzyłam i szybko pokochałam mikrofon- moją przepustkę do świata ludzi kultury i ...gwiazd.
- rodowity pilanin. Piłę i okolice zna jak własną kieszeń. Lubi wiedzieć "co się dzieje". Przygodę z radiem rozpoczął od szkolnego radiowęzła w podstawówce i ta fascynacja trwa do dziś. Praktycznie nie rozstaje się też z aparatem fotograficznym. Miłośnik nowych technologii. Gdy odrywa się od komputera, smartfona czy tabletu lubi zasiąść w wygodnym kinowym fotelu.
Teatr, muzyka,literatura i medycyna to moje pasje. Poznałam grę na scenie i funkcjonowanie instytucji. Trafiłam do radia przez przypadek, ponieważ wiele lat temu rozwiązano Teatr Dramatyczny w Słupsku. Dzisiaj opowiadam i rozmawiam z artystami o spektaklach, koncertach,wystawach i o prawdziwym życiu, które jest poza tymi instytucjami a także poza radiem. Wywiady z lekarzami to okazja, aby zdobyć wiedzę medyczną i zachęcić ludzi, aby dbali o siebie. Tematyka społeczna to spore wyzwanie dziennikarskie.
Zabiegana ale zawsze rzetelna. Matka i żona pokaźnej rodziny, ale najbardziej kochająca swoje trzy czarne psy. Spokój i ukojenie odnajduje w codziennych spacerach po lesie. Do pracy- nawet o 5 rano - bez względu na pogodę jeździ rowerem, choć jest starym, doświadczonym kierowcą. Hobby: Polityka i nurkowanie.
Dołączył do ekipy Polskiego Radia Koszalin niedawno, ale zadomowił się, jakby to były lata. Dotychczas zawodowe życie spędzał nad Zatoką Gdańską, albo parę tysięcy kilometrów na wschód, jako korespondent Polskiej Agencji Prasowewej w Rosji. Teraz poznaje uroki pracy nad otwartym Bałtykiem. W mediach od 1994 roku, w tym czasie pracował m.in. w PAP, Radiu Gdańsk, Radiu Eska Nord i Eska Trójmiasto czy Przeglądzie Sportowym. To przyniosło mu doświadczenie zawodowe i wiedzę w wielu dziedzinach, choć najlepiej czuje się w tematach związanych ze zdrowiem, nauką i szeroko pojętą przyrodą. Poza wszelką konkurencją pozostaje sport, o którym mógłby rozmawiać godzinami, także na antenie. Z całego wachlarza dyscyplin, najważniejszy jest według niego żużel. Prywatnie interesuje się historią, zwłaszcza tą najnowszą. Kołobrzeg i okolice to kopalnia tematów i tych przyrodniczych, i tych historycznych.
Przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła już w liceum. Jest absolwentką Młodzieżowej Szkoły Dziennikarskiej przy Polskim Radiu Koszalin. Zawsze uśmiechnięta. Dla niej każdy dzień w pracy wygląda inaczej - trudno więc o monotonię. Dziennikarstwo to jej hobby, które szczęśliwie przeistoczyło się w pracę. Uwielbia prowadzić audycje na żywo. Kontakt ze słuchaczem - ta świadomość interakcji napędza ją do działania. Interesuje się sportem, polityką regionalną, a pasją są książki i podróże. Małe i duże. O ile lato jest w stanie wyobrazić sobie bez leżenia plackiem na plaży, to zimą koniecznie musi zaznaczyć swoją obecność w górach.
Dawno temu bardzo chciałam pisać. Stało się inaczej, trafiłam do radia. Pokochałam ten „teatr wyobraźni" i zabawę dźwiękiem. Po wielu latach pracy ciągle sprawia mi to frajdę. A przy okazji staram się przekazywać to, w co mocno wierzę - jakość naszego życia zależy przede wszystkim od nas samych.
Od kiedy pamiętam, muzyka była w moim życiu obecna i niezwykle istotna. Dziecięciem będąc słuchałem piosenek Czerwonych Gitar i Niebiesko-Czarnych, wydobywających się z tajemniczej, pięknie wykonanej drewnianej skrzyneczki skrywającej adapter. Potem, za sprawa starszego brata, Czerwone Gitary zastąpili The Beatles, a Niebiesko-Czarnych The Rolling Stones. Koniec podstawówki przyniósł, tym razem za sprawą szkolnych kolegów, kolejne muzyczne odkrycia. Led Zeppelin, Black Sabbath, Deep Purple ... Innych tuzów muzyki rockowej odkrywałem już sam, a w 1991 roku udało mi się to odkrywanie połączyć z wykonywanym zawodem. Jeśli dodać do tego możliwość prezentowania na Antenie Polskiego Radia Koszalin ciekawych książek i filmów, mamy do czynienia z sytuacją określaną mianem "pełnia szczęścia". Wypada mi tylko wyrazić nadzieję, że jeszcze przez jakiś czas będę mógł to robić.
Krystyna Czubówna Polskiego Radia Koszalin (niestety nie doczekam się stwierdzenia, że Czubówna ma głos jak Edyta Lubiak:). Można ją usłyszeć w serwisach informacyjnych na antenie regionalnej i lokalnej w programie miejskim w Słupsku. Jest autorką interwencyjnych programów, reportaży i krótszych form reporterskich. Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, Wydziału Prawa i Administracji.
Chciałam być analitykiem medycznym, ale w liceum pierwszy raz wzięłam do ręki mikrofon. I się zaczęło. Pierwsze dziennikarskie kroki stawiałam w Radiu Koszalin. Później studia dziennikarskie i pierwsza praca. Przez dwa lata zawodowe szlify zdobywałam w redakcji Radia Eska i Radia Plus Koszalin. Teraz historia zatoczyła krąg i wróciłam w miejsce, gdzie zrozumiałam, kim chcę w życiu być. W pracy zawsze staram się być jak najbliżej ludzi. To sprawia mi największą radość. Prywatnie - od lat zasłuchana w Joy Division i Radiohead.
– radiowiec z ponad 25-letnim stażem w słupskich rozgłośniach lokalnych (1991-1995 Radio Vigor FM, 1995-1999 Radio City, od 1999 współpracuje z Polskim Radiem Koszalin). We wszystkich wymienionych stacjach był (i jest) przede wszystkim wydawcą serwisów informacyjnych, dziennikarzem, ale także: autorem audycji tematycznych (m.in. filmowych, muzycznych, kulinarnych), samorealizującym się prezenterem, koordynatorem pracy redakcji informacji, szefem studia nagrań. Dziś w programie Radia Słupsk w Polskim Radiu Koszalin - wydawca serwisów informacyjnych, współautor i prowadzący audycje: "Słupska Muzykomania", "Idzikowska i Merecki gotują". Merecki to ponadto: fascynat historii – uczestniczy w działaniach Pomorskiej Fundacji Pamięci Gryfitów i grupy rekonstrukcyjnej Rycerstwo Ziemi Słupskiej; muzykant – gra w zespołach SHAKIN' DADDIES i HANDSZPAKI; współorganizator imprez muzycznych (m.in. Jesiennego Przeciągu Gitarowego).
Muzyka zawładnęła mną w 1969 r. za sprawą Beatlesów, kiedy wybrałem się do kina na „Żółtą łódź podwodną”. Obejrzałem ten film 7 razy. Zaraz potem „odkryłem” Radio Luxemburg, kilka lat później BB Radio One. Dzisiaj aż wierzyć się nie chce, że można było całymi wieczorami siedzieć przy radiu, wsłuchując się w dźwięki przebijające się z zanikających średnich fal. Ale przecież to był jedyny sposób aby być na bieżąco z tym co działo się w muzycznym świecie. A później, w 1972 r. usłyszałem Davida Bowie i już nie nie było takie jak przedtem… Do pracy w radiu dojrzewałem długo. O tym, że to może być moje miejsce na świecie przekonali mnie Walter Chełstowski i Marek Wiernik, a Marek Niedźwiecki ściągnął do Trójki, która była dla mnie szkołą prawdziwego radiowego rzemiosła. Z Radiem Koszalin współpracowałem od 1982 r. , zaś trzy lata później dostałem w nim etat i tak toczyło się to dalej przez kolejne 30 lat. Dzisiaj wróciłem do punktu wyjścia – radio i muzyka są znów wyłącznie moim hobby, którym jednak nadal mogę się dzielić ze słuchaczami, przypominając, ale i otwierając przed nimi świat zapomnianych płyt długogrających, jak to kiedyś nazywano albumy.
Kobieta zmienną jest. Raz ruda, raz blondynka, ale zawsze blisko naszych słuchaczy. Sprawy małych ojczyzn i ich mieszkańców nie są mi obce. Na co dzień można mnie usłyszeć w serwisach informacyjnych, ale także potrafię zagrać... na ludową nutę. Pasje? Rodzina? Zwierzęta? Przecież nie o to w tej notce chodzi. Jestem tu, bo po prostu kocham radio. I to co robię, robię dla tych, którzy nas słuchają.
Pracuję w Radiu Koszalin od ponad 25 lat, od początku w Redakcji Informacji, a od blisko 20 lat nie wyobrażam sobie radiowego życia bez „Studia Bałtyk”. Poranne wstawanie, przeglądanie newsów, „wspólna" kawa i kontakt z wiernymi i nowymi słuchaczami jest najprzyjemniejszą częścią mojej pracy. Bardzo bliska jest mi polityka i tematyka kulturalna. W życiu pozaradiowym zajmuję się organizowaniem corocznego koszalińskiego Europejskiego Festiwalu Integracja Ty i Ja, poświęconego tematyce niepełnosprawności. Oglądam setki filmów rocznie i cierpię, że nie przeczytam wszystkich książek. Z mojego odtwarzacza CD i gramofonu godzinami płyną, głównie jazzowe i klasyczne dźwięki, przerywane od czasu do czasu ostrzejszym wspomnieniowym rockiem. Z aktywności sportowych najważniejsze są dla mnie: nordic walking i narty oraz... telewizyjny kontakt z piłką nożną, pływaniem synchronicznym i golfem. Niemniej podkreślę, że rodzina jest dla mnie najważniejsza.
Jak daleko sięga moja pamięć, sport był zawsze bardzo ważny w moim życiu. Najpierw uprawiałem różne dyscypliny, od piłki nożnej zaczynając, poprzez lekkoatletykę (biegałem głównie sprinty i skakałem w dal), a skończywszy na strzelectwie sportowym. To właśnie w strzelectwie odnosiłem największe swoje sukcesy. Po maturze przy wyborze kierunku dalszego kształcenia wybór mógł być tylko jeden - Akademia Wychowania Fizycznego. Gorzowską AWF ukończyłem w 1982 roku i zostałem nauczycielem wychowania fizycznego oraz trenerem lekkiej atletyki. Miałem możliwość przekazywania swojej wiedzy i umiejętności, które nabyłem będąc sportowcem. Przed mikrofon trafiłem dzięki konkursowi, który przeprowadziło Polskie Radio Koszalin, szukając konkurs nowych dziennikarskich twarzy, a właściwie głosów. I tak już od ponad 20 lat mam przyjemność opowiadać o sporcie słuchaczom naszej stacji. Byłem świadkiem wielu wspaniałych sukcesów sportowców z naszego regionu. Rozmawiałem z wieloma wybitnymi ludźmi. Mam na koncie setki, jeśli nie tysiące, godzin relacji z wielkich wydarzeń, które były bardzo ważne dla mieszkańców naszego regionu. Cieszę się, że mam tak wielu „swoich”, sportowych słuchaczy. Dziś wiem na pewno, że sport znaczy w moim życiu wiele... bardzo wiele.
Moja wielka miłość...do muzyki, żeby nie było wątpliwości, rozpoczęła się w szkole średniej, kiedy dosyć przypadkowo zetknąłem się z pierwszą płytą grupy Toto (zresztą do dziś „Child's Anthem” i „Geoergy Porgy” robi wrażenie). Od tego czasu pokochałem dobrze nagrane i zaaranżowane piosenki oraz tzw. „muzykę środka”, którą staram się prezentować słuchaczom Radia Koszalin. Uwielbiam szperać i odkrywać nowe zespoły, nowych wykonawców, którzy niekoniecznie trafiają na listy przebojów i okładki pierwszych stron gazet (wiadomo jakich). Nie zapomnę jak pewnego pięknego dnia (to było w czasie studiów) otrzymałem od mojej znajomej kasetę magnetofonową, którą z kolei ona dostała od swojego brata zza oceanu. To był rok 1991 a na tymże zapomnianym już nośniku była nagrana płyta The Rippingtons „Tourist In Paradise”. Kiedy rok później zacząłem pracę w radiu, najpierw „z pewną nieśmiałością” grałem smooth-jazz (choć nikt go tak jeszcze nie określał), a później - już z pełną świadomością - prezentowałem artystów z tego nurtu, czyli Petera White'a, Michela Franksa, Sanborna, Ritenoura, Mangione i wielu innych. Ta miłość do smooth-jazzu pozostała mi do dzisiaj i staram się ją uzewnętrzniać w każdy czwartek od 22.00 do 24.00 („Przekładaniec smooth-jazzowo-soulowy”). Czy coś jeszcze lubię? Całe mnóstwo! Soul, funk, tradycyjne r'n'b oraz amerykański folk-rock (ze względu na cudne harmonie wokalne). Z kolei każda sobota jest dla mnie świętem, bo wtedy mam przyjemność poprowadzić jedną z najstarszych list przebojów w Polskim Radiu, czyli „Złotą 30 Radia Koszalin” (16.00-18.00).
Koszalinianka z urodzenia i z wyboru. Dla niej pobudka przed świtem i jazda przez śpiące miasto to pestka. Wszystko przez to, że lubi pić kawę w dobrym towarzystwie... słuchaczy. Jej „dzień dobry" jest w radiu pierwsze. W czasie pracy w królestwie informacji, a w czasie wolnym w królestwie domowników dwu- i czworonożnych. Należy do szczęśliwej mniejszości, dla której praca to pasja. Choć do szczęścia potrzebuje jeszcze książek i sprawnego roweru.
Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania kolekcjonerka biografii. Lubię słuchać i później mozolnie konstruować życiowe historie bohaterów audycji, wierząc, że każda z nich pomaga zrozumieć, co w życiu najważniejsze. Jestem uzależniona od papieru (książki, gazety), którego stosy piętrzą się na moim biurku. Nad nimi góruje statuetka św. Maksymiliana, patrona dziennikarzy i spraw beznadziejnych, otrzymana w konkursie reportażowym. W wolnym czasie słucham Edith Piaf i Jacka Kaczmarskiego,któremu poświęciłam książkę. Ulubione motto (spośród wielu): „Trzeba żyć natychmiast! Jest później, niż się wydaje..."
Smak pracy w radiu poznałam w Akademickim Radiu Winogrady podczas studiów w Instytucie Filologii Germańskiej UAM w Poznaniu. Przygoda z radiem zaczęła się dla mnie w 1977 r. i trwa do dzisiaj. W Radiu Koszalin stawiałam pierwsze kroki w Redakcji Literackiej pod opieką Czesława Kuriaty, który nazywa mnie swoją najzdolniejszą uczennicą. W radiu robiłam prawie wszystko (z wyjątkiem czytania dzienników i rozmów z politykami), raz nawet komentowałam mecz koszykówki. Najbardziej lubię pracę w głębokim terenie, a mąż podziwia mnie za umiejętność cierpliwego słuchania nawet największego gaduły. Chociaż bardzo cenię swoją pracę, to głęboko wierzę też w życie pozaradiowe. Nie wyobrażam go sobie bez książek, kina, pracy w ogrodzie, chodzenia po górach, podróży w nieznane i kotki Fruzi, która jest z nami od 17 lat.
Pomiędzy. To słowo chyba najlepiej oddaje moją osobę. Gdzieś w młodości zapragnąłem wyruszyć w świat drogą dobrze znaną dojrzałości. Korzystając z okazji (tych drogowych oczywiście) miałem możliwość włóczyć się po pustyni Kara-Kum, podróżować najdłuższym pociągiem świata w Mauretanii czy zdobyć we flanelowej koszuli Ararat. Kocham podróże i tę miłość traktuję bardzo poważnie. Zdarzają się nawet kwiaty. Odwiedziłem autostopem kilkadziesiąt krajów w Europie, Azji i Afryce z uśmiechem na ustach – głównie na ustach mieszkańców tych cudownych miejsc. Wiem jednak, że nie wszędzie świat tak wygląda, dlatego interesuję się tematami międzynarodowymi. Bez elementarnego zrozumienia tych relacji, tych u podstaw wielu kultur - nie mógłbym za dużo powiedzieć o sobie i tym bardziej o Polsce. Wydaje mi się, że warto patrzeć na świat pod odpowiednio szerokim kątem. Plecak jednak od czasu do czasu lądował w szafie... Co wtedy? Z racji wykształcenia mnóstwo frajdy sprawiają mi tematy związane z nowymi technologiami, aplikacjami, dronami i całą stertą innych gadżetów. Bardzo lubię również Seattle i to nie za bezsenność. Muzycznie ten region bardzo mi imponuje. W Polskim Radiu Koszalin pewnego dnia „rozstawiłem” namiot na dłużej. Wychodzę z niego z przyjemnością, by między innymi prowadzić Radiowy Klub Obieżyświata i organizować spotkania z podróżnikami. Lubię nie wiedzieć i rozmawiać w nieskończoność. To pewnie wada. Rok 2016 to dla mnie nowa podróż. Syn Ignacy. Pomiędzy. Tak! To słowo zdecydowanie najlepiej oddaje moją osobę.
W Radiu Koszalin od lat kilkudziesięciu. Dziennikarz, publicysta, komentator, autor reportaży. Moją pasją są polityka i historia współczesna. Jestem pomysłodawcą, ukazującego się na antenie Radia Koszalin od kilkunastu lat, „Radiowego Przeglądu Prasy”, w którym z Wojciechem Cejrowskim komentuję doniesienia prasowe, podkreślając absurdy, paradoksy i śmieszności, ale też dobre strony codziennego życia.
Urodził się w Słupsku, ale pochodzi z Ustki (w przeciwieństwie do młodych słupszczan, którzy rodzą się w Ustce). Od kilku lat swoim reporterskim okiem obserwuje to, co dzieje się w Słupsku i okolicach. Co nowego wymyślili młodzi naukowcy z regionu? Co „piszczy" w studenckim świecie? Dlaczego region słupski to naprawdę ciekawe miejsce (i przede wszystkim ludzie)? Odpowiedzi na te pytania stara się znaleźć w swojej codziennej pracy. Okazyjnie serwuje słuchaczom Radia Koszalin wybraną przez siebie muzykę (od reggae i korzennych brzmień po elektronikę i hip-hopowe dźwięki), a w niedzielne poranki sprawdza, co w minionym tygodniu wydarzyło się w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.
Można by zacząć, że jestem ogniem i wodą. Jak to żywioły - pojawiam się w różnych miejscach. Pochodzę z dużego miasta, ale bardzo dobrze czuję się poza jego zasięgiem. Radio towarzyszy mi od zawsze, chociaż w rozgłośni pracuję od niedawna i na co dzień zasilam szeregi nowych mediów. Miłości do muzyki i książek, której mnie nauczono, nie zamierzam opuszczać, a że serce mam dość pojemne, to jeszcze znalazło się miejsce dla fotografii i nauki języków obcych. Gdybym mogła rozciągnąć czas to z pewnością poświęciłabym go na podróże. Chciałabym również popróbować swoich sił w dubbingu.
Trudno jest w kilkunastu zdaniach opisać przeszło pół wieku mojej dziennikarskiej pracy w Polskim Radiu Koszalin, bo - nie wiedzieć kiedy - stałem się najstarszym dziennikarzem – muzycznym dinozaurem w naszej rozgłośni. Moja przygoda życia, zaczęła się zimą 1965 roku - wówczas to został ogłoszony nabór (dziś powiedzielibyśmy casting) do Chóru i Kapeli Ludowej Rozgłośni PR w Koszalinie pod dyrekcją braci Jana i Lucjana Kowalczyków. Pierwsze nagrania piosenek kaszubskich wyemitowano 4 marca 1965 r. w Dni Koszalina. Po latach śpiewania w chórze, w 1972 r., dostałem propozycję współpracy w Redakcji Muzycznej – byłem autorem audycji „Z tysiąca i jednej płyty”, z przebojami nie tylko polskich gwiazd... Muzykę przywoziłem z zaprzyjaźnionych redakcji PR w Poznaniu i Programu 1 oraz z ówczesnych Ośrodków Kultury Węgierskiej i Czechosłowackiej w Warszawie. Do moich redakcyjnych obowiązków należały także opracowania muzyczne dla Redakcji Literackiej. W epoce nagrań stereofonicznych pierwszą audycją z tego cyklu w koszalińskiej Rozgłośni było moje „Młodzieżowe Studio Stereo” – z muzyką światowych gwiazd muzyki rockowej (np. Pink Floyd, Deep Purple, Queen). W tamtych czasach uczestniczyłem i nagrywałem rozmowy z muzykami występującymi na m.in. „Międzynarodowej Wiośnie Estradowej” w Poznaniu, Targach Muzycznych w Łodzi, ale i Festiwalu w Jarocinie. Przez wiele lat byłem korespondentem Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu dla ogólnopolskiej audycji PR1, prowadziłem „Studio Gama” – spotkania przy mikrofonie z gwiazdami estrady, żeby wspomnieć tylko Annę Jantar, Annę German, Irenę Jarocką, Marylę Rodowicz, Kasię Sobczyk czy Jacka Lecha - pozostawiły one w moim sercu niezapomniane wrażenia. Wśród moich autorskich audycji były też dwie, z tzw. muzyką poważną – „Metronom” i „Muzyczne Prądy i Poglądy”. W latach 1986-1991 byłłem gościem „Legnickiego Conversatorium Organowego, z którego przywoziłem nie tylko nagrania rozmów o muzyce z artystami – organistami, ale także i nagrania, które wzbogaciły bardzo moje audycje (na marginesie - muzyka organowa i oratoryjna – to moje hobby!) Pod koniec lat 90. byłem współorganizatorem Muzeum Radia Retro - w budynku starej rozgłośni powstała wówczas Muzyczna Scena Radia Retro, na której występowali m.in. Ryszard Poznakowski, Krystyna Giżowska, Iwona Niedzielska, Bogusław Mec, Jerzy Rybiński, Jan Wojdak, Zbigniew Wodecki czy Zbigniew Górny. Przed laty, podczas 35-lecia naszego radia, byłem organizatorem i prowadziłem Galę Piosenki Biesiadnej z udziałem znanych solistów i Orkiestry PRiTV w Poznaniu pod dyrekcją Zbigniewa Górnego Powie ktoś, że wówczas nietrudno było być idolem, gdy na rynku muzycznym było tylko 17 rozgłośni, a nie było internetu, komputerów – a więc radio było jednym z nielicznych mediów, z których płynęła w eter – muzyka! Do dziś pozostały w mojej wdzięcznej pamięci wspomnienia z porannych audycji „Studio Bałtyk”, które były sztandarowymi audycjami trzech nadmorskich rozgłośni – Gdańska, Szczecina i Koszalina. Dwa razy w tygodniu stawiałem się przy mikrofonie 6 rano, co dla mnie – klasycznego nocnego marka - było nie lada wyczynem! Nie tylko opracowywałem muzykę do audycji, ale także opowiadałem o muzyce!A potem sprawdziło się porzekadło staropolskie „Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje”, bo oto otrzymałem propozycję prowadzenia nocnych programów na żywo. To było wczoraj... A dziś? W każdy niedzielny wieczór, od 21:00 do 23:00 prowadzę audycję „Radio Koszalina Na Dobrą Noc (z „piosenką z dinozaurem”) a w niej prezentuję i przypominam nie tylko szlagiery lat 60. i 70., ale też sięgam do skrytych w duszy pamięci lat, które przeżyłem w Polskim Radiu Koszalin, w ramach najpiękniejszej przygody muzycznej.
Dawno, dawno temu wpadłem na chwilę zobaczyć, jak wygląda praca w radiu. I tak już zostało do dziś. Czy do emerytury? Nigdy nie mów nigdy! Ta robota wciąga jak grzęzawisko, ale czy radio będzie za parę lat jeszcze tradycyjnym radiem? Nie, nie! Nie żyję tylko pracą. Nadal uwielbiam grać w siatkówkę (oldboje dają radę) i jeździć na motocyklu. Choć w moim przypadku czucie wiatru we włosach jest bardzo względne.
Artysta od urodzenia, inżynier z wyboru. Dziennikarz, muzyk, wokalista, instrumentalista, dj, mc. Absolwent szkoły muzycznej, prawdziwy muzyczny entuzjasta, osoba pełna kontrastów. Kilkanaście lat temu zamienił akordeon na mikrofon i dj-kę, i od tamtej pory występuje na największych eventach w Polsce. Pasjonat muzyki elektronicznej, otwarty na wiele brzmień, autor tekstów piosenek. Często sięga po brzmienia nietuzinkowe, niezwykle inspirujące. To właśnie radość czerpana z muzyki jest dla niego największą wartością.Stąd w swoich programach tak chętnie dzieli się energią i pogodą ducha.
KIEROWNIK REDAKCJI - SŁUPSK
Dziennikarz słupskiej redakcji Polskiego Radia Koszalin. Jeszcze kilka lat temu było dla mnie rzeczą niewyobrażalną przychodzenie do pracy na 6 rano. Jak wielu ludzi włącza radio tak wcześnie? Szybko się przekonałem, że bardzo wielu – dlatego przyjemnością jest dla mnie prowadzenie audycji „Słupsk się budzi” w miejskim paśmie PRK. Bliskie są mi sprawy morskie, aczkolwiek wylegiwanie się na plaży to nie mój klimat. Chętnie natomiast przypinam do butów deski narciarskie( jakże szkoda, że do gór mamy tak daleko). Jeśli ktoś chciałby zaryzykować i zjeść chleb ze zbudowanego przeze mnie pieca albo szynkę z mojej wędzarni to zapraszam!
Parafrazując znane powiedzenie, mowa jest srebrem, a słuchanie złotem. Dlatego uwielbiam słuchać opowieści ludzi, a potem nadawać im nowe życie. Znany ukraiński pisarz i filozof Walerij Szewczuk pisze, że każdy na tym świecie szuka siebie, a znaleźć siebie – to przeżyć życie. Ja próbuję odnajdywać siebie także w powierzonych mi historiach…
Skazany na dziennikarstwo... Choć w swojej kilkunastoletniej pracy dziennikarskiej już wielokrotnie próbowałem uciekać do innych zawodów, okazywałem się w nich jeszcze bardziej przeciętny niż we władaniu piórem. Stąd wciąż tkwię w mediach. W tej zawodowej drodze "zwiedziłem" kilka miast i jeszcze więcej tytułów prasowych, aż w końcu trafiłem do radia. Prywatnie jestem przeciwnikiem kurtuazji, konwenansów i wszelkich automatycznych zachowań. Zwykle nie zjednuje mi to sympatii tych, dla których powierzchowna grzeczność jest podstawowym kryterium oceny bliźniego. Dla mnie jednak prawdziwą wartością jest wewnętrzna uczciwość i mam nadzieję, że - w połączeniu z rzetelnością - zdołacie ją Państwo odnaleźć w moich materiałach.
Ciekawa świata, raczkująca w zawodzie dziennikarza pasjonatka sportu i miłośniczka książek z dyplomem z dziennikarstwa. Wiecznie uśmiechnięta, pozytywnie nastawiona do świata i ludzi, jednak z kobiecymi humorkami. Moją życiową pasją jest Karate Kyokushin, w związku z tym często chodzę posiniaczona. Szeroko rozumiane dziennikarstwo towarzyszyło mi już od szkoły podstawowej, w której z wielką pasją pisałam wielce poważne artykuły do szkolnych gazetek. W Polskim Radiu Koszalin zajmuję się Nowymi Mediami. A gdybym nie pracowała w mediach? Swoje życie związałabym pewnie ze sportem i dietetyką.
Realizacja programu i dźwięku
Produkcja i przygotowanie programu
DYREKTOR PRODUKCJI i MARKETINGU, Z-CA REDAKTORA NACZELNEGO
Z wykształcenia magister ekonomii, absolwent poznańskiej Akademii Ekonomicznej; koszalinianin z urodzenia i wyboru. Z Polskim Radiem Koszalin związany od zawsze, chociaż pracował też w szczecińskim oddziale Telewizji Polskiej. Wiele lat temu na antenie koszalińskiej rozgłośni współprowadził audycję dla młodzieży, a od dziesięciu lat pochłonięty organizacyjną stroną działalności Radia. Prywatnie… pracoholik
Technika
Cyfryzacja i Administracja
Marketing i Reklama
Biuro zarządu
Finanse
Główny Specjalista ds. Organizacyjnych